Dr Mateusz Szpytma nie będzie prezesem IPN. Senat się nie zgodził - Dziennik.pl
+ Po głosowaniu dziennikarze poprosili o komentarz obecnego w Senacie Szpytmę. Spodziewałem się takiego wyniku głosowania od pewnego czasu, więc nie jest to dla mnie zaskoczenie. Nie traktuję tego w kategoriach rozczarowania, wystartowałem, przeszedłem przez dwa ważne etapy, trzeciego się nie udało, trudno – powiedział wiceprezes IPN.
+ Został zapytany, co jego zdaniem zaważyło na takim, a nie innym wyniku głosowania. Myślę, że moje związki z obecnym prezydentem jako prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Dawano mi wielokrotnie do zrozumienia, że to, iż byłem zastępcą Karola Nawrockiego, nie działa na moją korzyść – odpowiedział Szpytma.
+ Dopytywany o zarzuty NIK w sprawie niegospodarności w IPN w czasach, gdy Instytutem kierował Karol Nawrocki, a on był jego zastępcą, Szpytma przyznał, że czeka "na działania odpowiednich służb w tej sprawie". Mimo że od ogłoszenia raportu NIK minął ponad rok, nie słyszałem o żadnym śledztwie prokuratury w tej sprawie. A raport NIK za kolejny rok jest opisowy, nie jest negatywny – zaznaczył.
+ Dodał, że teraz Instytutem nadal będzie kierował Karol Polejowski. Instytutem od 6 sierpnia 2025 roku kieruje pan profesor Karol Polejowski i to nadal będzie miało miejsce. To, że zostałem wybrany na prezesa IPN przez Sejm, nie spowodowało żadnych zmian, nawet między głosowaniem w Sejmie i w Senacie byłem prezesem IPN w zawieszeniu – wyjaśnił Szpytma.
+ Wynik głosowania w Senacie powoduje, że Kolegium IPN musi ogłosić kolejny, trzeci już od sierpnia ub. roku konkurs na prezesa IPN. Szpytma został zapytany, czy będzie znów kandydował. Nie sądzę, przynajmniej w najbliższym czasie nie ma takich planów – odpowiedział.