Treść
± Kolejną decyzją, którą szef rządu zarzuca prezydentowi Nawrockiemu, jest zawetowanie kompromisowej ustawy o statusie osoby najbliższej. Zdaniem głowy państwa wspomniane prawo miało "złą i szkodliwą treść". - Nic, co jest quasi małżeństwem nie może liczyć na moje wsparcie - podkreślił wtedy.
+ Decyzja ta była gwałtownie krytykowana przez stronę rządową, która przekonywała, że prezydent szkodzi w ten sposób bezpieczeństwu Polski, pozbawiając kraj ogromnych środków na ten cel.
+ Ustawa była projektem kompromisowym, przygotowanym wspólnie przez polityków Lewicy, domagającej się pełnej równości małżeńskiej, i PSL, sceptycznych wobec rozszerzania uprawnień nieformalnych związków. Zakładała, że dwie osoby pełnoletnie, także tej samej płci, mogłyby zawrzeć umowę u notariusza, na mocy której miałyby m.in. możliwość ustanowienia obowiązku alimentacyjnego.
+ Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
+ Karol Nawrocki przekonywał wtedy, że popiera uregulowanie tego sektora, jednak rząd nie uwzględnił większości propozycji przygotowanych przez jego kancelarię. - Jestem zwolennikiem regulacji tego rynku. Jestem zwolennikiem ochrony konsumentów, tylko trzeba to robić skutecznie - argumentował wtedy.
+ Czwarta decyzja, która została wymieniona przez Tuska to skorzystanie przez Nawrockiego z prezydenckiego prawa łaski w stosunku do przedstawiciela środowisk kibicowskich Piotra "Starucha" Staruchowicza.
+ Staruchowicz został skazany z art. 54. ust 2 pkt 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, czyli przebywanie w czasie trwania masowej imprezy sportowej w miejscu innym niż wskazany na bilecie wstępu. Otrzymał tzw. zakaz stadionowy.