Prezydent: Z drogi, na którą wszedłem w kampanii wyborczej, nie zejdę nigdy
+ Wypowiedział się również na temat pozycji Polski w NATO. Podkreślał, że ze szczytu Sojuszu w Ankarze, dzięki wielu zabiegom dyplomatycznym na różnych poziomach, „wróciliśmy z zagwarantowaniem jedności sojuszniczej i przez Amerykanów, i wszystkich członków NATO, i z deklaracją, że Europa Zachodnia będzie objęta całym systemem infrastruktury paliwowej”.
+ Nawrocki podkreślił, że „nie jest łatwo w momencie tak mocnego antyamerykanizmu przedstawicieli polskiego rządu, który niestety odzywa się bardzo często, budować relacje z najpoważniejszym i najmocniejszym mocarstwem na świecie”.
+ Ale stała obecność wojsk amerykańskich, która jest naszym celem, to jest konkret. Wypuszczenie z więzienia Andrzeja Poczobuta - to jest konkret. Zaproszenie Polski do G20 - to jest konkret - wyliczał, przechodząc kolejno do wątku Ukrainy.
+ Karol Nawrocki podkreślił w czasie swojego długiego przemówienia, że interesem Polski jest to, żeby Ukraina radziła sobie Rosją i w tym może liczyć na pomoc Polski.
+ Strategicznym interesem Polski jest też to, żeby nie powiewały w Warszawie i w Polsce banderowskie flagi (...). Niech mordują Sowietów tam (w Ukrainie - przyp. red.), którzy ich napadli i w ogóle nas Polaków to nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, nawet jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie, taki jest strategiczny interes Polski - powiedział prezydent.
+ Zapewnił, że „będziemy pomagać Ukrainie”, ale „zawsze mówiąc: po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy, nie bezrefleksyjnie wysyłając kolejne floty i wszystko bez głębszej refleksji, bez analizy, na telefonach i na uśmiechach”.
+ Naszym interesem jest to, żeby Ukraińcy bili się jak najdłużej i jak najsprawniej. Jesteśmy z nimi, ale tu jest Polska, tu są nasze interesy i wszytko trzeba analizować i z godnością, z partnerską otwartością, z sojuszniczym zrozumieniem do tego podchodzić - stwierdził.