← Akcja ratunkowa na jeziorze Seksty
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Nagłe załamanie pogody i cztery łodzie wywrócone. Ponad 30 osób w wodzie

2 zmiany po publikacji w ciągu 3 h 20 min: 4 akapity zmienione, 1 usunięty, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 07.08 o 07:41). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

07.08 07:40 07.08 21:05
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe poinformowało, że na szczęście obyło się bez poważniejszych obrażeń. Cztery osoby z drobnymi otarciami trafiły pod opiekę Zespołu Ratownictwa Medycznego, a jedna osoba złamała rękę i została przewieziona do szpitala.

  2. 07.08
    3 akapity zmienione · 1 akapit usunięty · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±W czwartek wieczorem służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o przewróconych łodziach na jeziorze Seksty. Jak poinformowało Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Giżycku, początkowo mówiono o około 20 osobach w wodzie. Na miejscu okazało się jednak, że sytuacja jest poważniejsza – w wodzie znalazło się 32 37 uczestników obozu żeglarskiego - 31 dzieci oraz ich opiekunowie. 6 opiekunów.

    ±Piąta żaglówka pozostała na wodzie i to z niej podejmowano młodych żeglarzy. Jak podkreślają służby, w działaniach ratowniczych kluczową rolę odegrali nie tylko ratownicy, ale również postronne osoby, które pomogły w ewakuacji uczestników obozu na brzeg.

    ±Nikola Cieślak z Mazurskiej Służby Ratowniczej przekazała, że nastolatkowie w wieku od 14 do 18 lat byli przemoczeni i nie mieli ze sobą rzeczy na zmianę - przekazał serwis tvn24.pl. Rzeczy żeglarzy zatonęły wraz z jachtami. Baza ratownicza zapewniła im koce i zastępczą odzież. Dzieci spędziły noc w bazie, a po część z nich przyjechali rodzice, nawet z odległych miast, takich jak Wrocław.

    Służby podkreślają, że wszyscy uczestnicy mieli założone kamizelki ratunkowe, co znacząco zwiększyło ich szanse na przeżycie i ułatwiło prowadzenie akcji ratunkowej.

    +Służby podkreślają, że wszyscy uczestnicy mieli założone kamizelki ratunkowe. One uratowały im życie - powiedział dyspozytor centrum koordynacji ratownictwa wodnego MOPR w Giżycku Dariusz Luma.

    +Pytany czy żeglarze w ogóle powinni wypływać w sytuacji, gdy były alerty o złej pogodzie odpowiedział, że to pozostawia do oceny policji. Możemy tylko przypuszczać, że może myśleli, że uda im się zdążyć dopłynąć do brzegu. W całym tym nieszczęściu najważniejsze, że ubrani byli w kamizelki - podkreślił.