← Brutalne morderstwo pod Warszawą
Onet · ciche edycje po publikacji · kobieta.onet.pl ↗

Brutalne morderstwo pod Warszawą. Żona: nie mam za co przepraszać

1 zmiana po publikacji w ciągu 20 min: lead raz, 2 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 07.08 o 09:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

07.08 09:10 07.08 09:30
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 07.08
    lead · 2 akapity zmienione
    Lead

    Brutalne morderstwo pod Warszawą wstrząsnęło opinią publiczną. Były policjant Marcin Z. został nieprawomocnie skazany na 30 lat więzienia za zabicie zabójstwo 53-letniego przedsiębiorcy Marka, który wykonał tynki w jego nowym domu. Do zbrodni doszło w czerwcu 2024 r. Sąd uznał, że motywem zbrodni była chęć uniknięcia zapłaty za wykonaną pracę — informuje Uwaga! "Uwaga!"

    Treść

    ±Według ustaleń śledczych, Marcin Z., emerytowany policjant i kierowca ciężarówki, zatrudnił firmę pana Marka do wykonania tynków w domu pod Warszawą. W dniu, w którym miało dojść do rozliczenia, doszło do tragicznych wydarzeń. Rodzina ofiary podkreśla, że Marek nie wrócił ze spotkania, a jego telefon przestał odpowiadać. Po kilku godzinach córka ofiary, korzystając z lokalizacji GPS, odnalazła porzucony samochód ojca na parkingu przy lesie.

    ±Żona Marcina Z. utrzymuje, że jej mąż zawsze był uczciwy i oddany rodzinie, dlatego nie wierzy, by zbrodnia była zaplanowana. Twierdzi także, że nie ma za co przepraszać rodzinie rodziny ofiary, ponieważ nie może odpowiadać za czyny dorosłego człowieka. — Ja nie mam za co przepraszać pani Moniki i pani Nikoli. Mój mąż przeprosił. Ja mogę jedynie wyrazić współczucie. Nie mogę być odpowiedzialna za dorosłego człowieka — stwierdziła żona oskarżonego w "Uwadze!" TVN.