Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050, była gościem Tomasza Żółciaka w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Rozmowa zdominowana została przez... Minister krytycznie oceniła decyzje...
±Oceniając czas urzędowania Karola Nawrockiego, minister nie kryła rozczarowania brakiem neutralności pałacu. Pałacu. Jej zdaniem prezydent ustawił się w ostrej kontrze do rządu. - W otwarty sposób odchodzi od czegoś, co przynajmniej próbowali robić jego przeciwnicy, czyli być prezydentem wszystkich Polaków - oceniła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
±Przyznała, że nie nazwałaby prezydenta "wetomatem", ale zwróciła uwagę na kilka- kilka - jej zdaniem - szkodliwych decyzji głowy państwa, które jej zdaniem chronią wyłącznie interesy wąskich i najbogatszych grup. - To są weta, które ewidentnie były pod wpływem jakiejś wąskiej branży, kosztem większości. Branża alkoholowa chyba zapukała przy akcyzie, a przy fundacjach rodzinnych zamożni uzyskali chorą ochronę - punktowała w rozmowie z Tomaszem Żółciakiem.
±- Nie wiem, ale tak się nie powinno dziać - odparła minister. -
±Zaapelowała o naprawę systemu podatkowego.Przekonywała, że jej ugrupowanie od dawna mówi o potrzebie "zmian, które przełożą ciężar z pracujących, średnio zarabiających na duże korporacje i na ludzi, którzy dzisiaj w Polsce siedzą w rajach podatkowych". - Lekarze, inni ryczałtowcy zarabiający po półtora, dwa, trzy miliony, płacą 12-14 proc. podatku, a nauczyciele, połowa już teraz średnio zarabiających, wpada w drugi próg 32-proc. Wielkie korporacje amerykańskie, cyfrowe, płacą pół procenta. To są chore sytuacje, to trzeba zmieniać - mówiła minister.
+Zaapelowała o naprawę systemu podatkowego. Przekonywała, że jej ugrupowanie od dawna mówi o potrzebie "zmian, które przełożą ciężar z pracujących, średnio zarabiających na duże korporacje i na ludzi, którzy dzisiaj w Polsce siedzą w rajach podatkowych".