Treść
± O wiele więcej ludzi przed Pałacem Prezydenckim było 6 sierpnia 2025 roku, r., kiedy Karol Nawrocki obejmował urząd. Dokładnie 365 dni później każdy w tłumie mógł znaleźć dogodne dla siebie miejsce. Ci najwytrwalsi ustawili się w kolejce na dziedziniec Pałac, Pałacu, która momentami sięgała skrzyżowania z Karową. Po przejściu kontroli pirotechnicznej zwolennicy Nawrockiego znaleźli się w otwartym sektorze za pomnikiem Józefa Poniatowskiego, który na co dzień pilnie strzegą funkcjonariusze SOP.
± Bezpieczeństwo przede wszystkim. Dla Służby Ochrony Państwa był dużym zmartwieniem. Co chwilę na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego z ulicy wchodziły różne osoby, których funkcjonariusze musieli skontrolować. Nerwowo rozglądali się po tłumie, a część sopowców z nich była także na dachach okolicznych budynków. Na szczęście obyło się bez incydentów.
± Pomimo że uroczystość dotyczyła działalności publicznej prezydenta, to za transmisję nie odpowiadała Telewizja Polska, co ma miejsce w przypadku państwowych uroczystości. Kancelaria Karola Nawrockiego wynajęła do tego celu prywatną firmę.
± Kłamstwem byłoby opisać, że na zaproszenie Nawrockiego odpowiedzieli tylko starsi ludzie. — Akurat cieszę się prawie z każdego weta prezydenta. Także bardzo cieszę się, że w końcu podpisał ustawę o zakazującą trzymania psów na łańcuchach, bo to było dla mnie ważne. A przeciwnicy? No cóż, chyba żaden prezydent nie jest takim prezydentem wszystkich Polaków, bo zawsze znajdzie się jakaś grupa, która po prostu będzie narzekała — mówiła mi pani Dobrawa, która wraz z dzieckiem w wózku i mężem stanęła w kolejce do Pałacu Prezydenckiego.
± O ile Mazurek Dąbrowskiego w wykonaniu góralskiego zespołu Zagórzańska Siła poderwał wszystkich zgromadzonych do wspólnego śpiewania, to raper Eldo z patriotyczną piosenką "Nie pytaj o nią" (nawiązujący (nawiązującą do utworu Grzegorza Ciechowskiego "Nie pytaj o Polskę") wzbudził jedynie ciekawość. Zwłaszcza starszych osób, bo młodsi chętnie podrygiwali do hiphopowej części uroczystości.
± Podczas godzinnego wystąpienia Nawrockiego część uczestników wyciągała ręce w górę, aby zrobić zdjęcie i nagrać prezydenta, a reszta wsłuchiwała się w słowa prezydenta, jego słowa, głównie śledząc go na telebimie. Po roku w roli głowy państwa Nawrocki nie nakreślił nowej wizji na resztę kadencji, a raczej kontynuację dotychczasowego kursu. Podkreślił wielokrotnie, że reprezentuje zwykłych Polaków i jest za rozwojem ojczyzny.
± Za niespełnione obietnice z jego kampanii obietnice, kampanii, jak prąd tańszy o jedną trzecią, obarczył koalicję rządzącą. Zwrócił się osobiście do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Nowej Lewicy i polityków z PSL, aby zeszli mu z legislacyjnej drogi. Tłumaczył się z niektórych wet, na przykład przy ustawie o statusie osoby najbliższej.
± Nawrocki zostawił pożegnał uczestników wiecu z obietnicą, że po kolejnych wyborach parlamentarnych chętnie zobaczy prawicowy rząd, co sugerują sondaże. — Prezydencka strategia rozwoju, wierzę głęboko, stanie się punktem odniesienia do najbliższej kampanii parlamentarnej, która wyłoni polskie siły patriotyczne kochające Polskę, gotowe do dialogu pomiędzy ośrodkiem prezydenckim i przyszłym premierowskim, aby Polska rozwijała się, była bezpieczna i aby było mniej politycznych konfliktów — podkreślił.
± Po przemówieniu Karol Nawrocki wraz z żoną pozwolili pozwolił sobie na wykonanie kilku selfie z najwytrwalszymi zwolennikami. Prezydent, który deklaruje przywiązanie do tradycji, być może co roku będzie zapraszał swoich sympatyków na Krakowskie Przedmieście. Pytanie tylko, czy przychylny mu tłum w kolejnych latach będzie gęstniał, a może będzie bardziej przerzedzony.