← Pożar samochodu na kempingu w Parku Śląskim
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Pożar samochodu z namiotem na kempingu w Parku Śląskim

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 3 akapity zmienione, 2 usunięte, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 08.08 o 12:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.08 12:00 08.08 18:10
treść i dopisania 12:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 08.08
    3 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 4 akapity dopisane
    Treść

    ±Do groźnego pożaru doszło w sobotę nad ranem w rejonie Alei Dojazdowej na terenie Parku Śląskiego w Chorzowie. Zgłoszenie, które wpłynęło do Państwowej Straży Pożarnej, dotyczyło płonącego samochodu osobowego z zamontowanym na dachu namiotem, w którym przebywała rodzina. czteroosobowa rodzina z Białegostoku – rodzice i dwoje dzieci w wieku 7 i 15 lat.

    ±Na miejsce natychmiast skierowano kilka zastępów straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Strażacy szybko opanowali ogień, jednak trzy osoby wymagały poszkodowana rodzina wymagała pomocy medycznej.

    ±Działania służb na miejscu zakończyły się o godzinie 4:34. Obecnie trwa szczegółowe dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn wybuchu pożaru. Policja i biegli z zakresu pożarnictwa analizują wszystkie okoliczności tego dramatycznego zdarzenia. Rozważana jest hipoteza awarii instalacji elektrycznej w samochodzie.

    Jak ustalili strażacy, w aucie spało dwoje dzieci w wieku 7 i 15 lat, natomiast ich rodzice nocowali w namiocie na dachu pojazdu. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie.

    Ojciec próbował samodzielnie opanować pożar jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych, niestety doznał przy tym poparzeń rąk. Dzieci zostały narażone na działanie tlenku węgla i wykazywały objawy podtrucia.

    +Po przyjeździe na miejsce służb, okazało się, że samochód z namiotem dachowym jest całkowicie objęty pożarem. Wszystkie osoby znajdujące się wewnątrz wcześniej ewakuowały się – powiedział kpt. Michał Adamek z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie.

    +Podkom. Magdalena Jurkowska z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie wskazała, że cała rodzina trafiła do szpitala. Ojciec doznał oparzeń przedramienia i palca, a matka oraz dzieci wyszli ze zdarzenia bez urazów. Wszyscy, po przeprowadzeniu profilaktycznych badań, opuścili szpital.

    +Ogień uszkodził również zaparkowanego obok kampera, w którym znajdowało się dwoje obywateli Wielkiej Brytanii. Jeden z nich został zabrany do szpitala. Również po badaniach opuścił szpital.

    +– Wstępne ustalenia biegłego z zakresu pożarnictwa wskazał, że to był przypadek losowy. Natomiast biegły musi teraz ocenić, z jakiego powodu do tego pożaru doszło – powiedziała podkom. Jurkowska.