← Zaoranie asfaltu na ul. Rybackiej
Fakt · ciche edycje po publikacji · www.fakt.pl ↗

"Traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył". Znamy kulisy akcji rolnika w Gliwicach

3 zmiany po publikacji w ciągu 4 h: lead 2 razy, 8 akapitów zmienionych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 08.08 o 14:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.08 14:05 08.08 18:11
treść i dopisania 18:11
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 08.08
    lead · 1 akapit zmieniony · 1 akapit dopisany
    Lead

    Nie milkną echa zniszczenia asfaltu przez rolnika w Gliwicach. "Fakt" poznał kulisy tego zdarzenia. — Sprawa własności tej drogi jest jasna. To nasza droga. To nie jest pierwsze zniszczenie przez tego rolnika — przekazała "Faktowi" Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic. Okazuje się, że mężczyzna już dwa lata temu niszczył młotkiem pierwszy etap tego remontu. Teraz posunął się dalej. — Od rana czaił się, obserwował prace, czekał, aż nałożą nawierzchnię i wtedy traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył — mówi nam Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu dzielnicy Ostropa. Wiadomo już, ile warte są wyrządzone szkody.

    Treść

    ±Straty są szacowane na ok. 300-350 400 tys. zł.

    +Okazuje się, że mężczyzna już dwa lata temu niszczył młotkiem pierwszy etap tego remontu. Teraz posunął się dalej. — Od rana czaił się, obserwował prace, czekał, aż nałożą nawierzchnię i wtedy traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył — mówi nam Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu dzielnicy Ostropa.

  2. 08.08
    lead · 6 akapitów zmienionych
    Lead

    Nie milkną echa zniszczenia asfaltu przez rolnika w Gliwicach. "Fakt" poznał kulisy tego zdarzenia. — Sprawa własności tej drogi jest jasna. To nasza droga. To nie jest pierwsze zniszczenie przez tego rolnika — przekazała "Faktowi" Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic. Okazuje się, że mężczyzna już dwa lata temu niszczył młotkiem pierwszy etap tego remontu. Teraz posunął się dalej. — Od rana czaił się, obserwował prace, czekał czekał, aż nałożą nawierzchnię i wtedy traktorem podjechał, pług spuścił i ruszył — mówi nam Łukasz Wieczorek, przewodniczący zarządu dzielnicy Ostropa.

    Treść

    ±Był piątek, 7 sierpnia, po południu, gdy na ul. Rybackiej w dzielnicy Ostropa w Gliwicach trwał kolejny etap remontu. Robotnicy wylewali asfalt. Kiedy mieli gotowych niemal 300 m nawierzchni, nagle ciągnikiem podjechał rolnik, spuścił pług i zaorał nowiusieńki asfalt. 60-latek twierdzi, że to jego ziemia. Władze miasta tymczasem nie mają wątpliwości, czyją jest własnością jest ta działka.

    ±— Sprawa właśności własności tej drogi jest jasna. To nasza droga. Mamy dokładnie przejrzaną księgę wieczystą. To nie jest pierwsze zniszczenie przez tego rolnika — przekazała "Faktowi" Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydent Gliwic.

    ±Remont ul. Rybackiej był podzielony na dwa etapy. Dwa lata temu był pierwszy etap. Tam wymienialiśmy nawierzchnię, obrzeża i robiliśmy miejsca parkingowe. I wtedy pan brał młotek i w czasie tych robót niszczył krawężniki i obrzeża. Myślał, że ten teren jest jego jego, a nie miasta. Wtedy pojawiały się pierwsze problemy, interwencje policji. Myśleliśmy, że reszta remontu przebiegnie bez ekscesów, ale niestety stało się się, jak się stało. Jest jeszcze gorzej niż było

    ±Artur Kruczek, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach, kiedy pytam go o zdarzenie z ul. Rybackiej Rybackiej, ciężko wzdycha.

    ±— Pan sobie uzurpuje, że to jest jego teren, co nie jest prawdą. Działka, po której przebiega droga w 100 procentach proc. jest własnością gminy Gliwice. Absolutnie nie powinien mieć żadnych roszczeń do tej działki, tu jest czysta sytuacja własnościowa. Trudno powiedzieć, czemu to zrobił. Nie było żadnych przesłanek, że coś tu może być nie tak. Mało tego, oprócz tego, że teren, na którym jest droga, należy do gminy, to i ponad półtora metra dalej w pole też należy do gminy — dodaje.

    ±60-letni rolnik został zatrzymany przez policję. W sobotę, 8 sierpnia, sierpnia ma zostać przesłuchany przez prokuratora.