Sikorski odpowiada reaguje na oskarżenia furię Zacharowej. "Oto mój argument" Jednym wystąpieniem zamyka usta
Sikorski odpowiada na oskarżenia Zacharowej. "Oto mój argument"
± "Rzeczniczka rosyjskiego MSZ nazwała prezydenta Polski Karola Nawrockiego i mnie rusofobami. Oto mój argument, dlaczego ona się myli" - napisał w serwisie X Radosław Sikorski.
± W udostępnionym wystąpieniu Radosław Sikorski metodycznie obalił narrację rosyjskiego dyplomaty. Rozprawił się między innymi z tezą, że Moskwa na przestrzeni dziejów w historii wyłącznie odpierała agresję.
± Sikorski przypomniał również, że to Związek Radziecki napadł na Polskę w 1939 r. ramię w ramię z nazistowskimi Niemcami. Odrzucił także też kremlowskie oskarżenia o neonazizm na szczytach ukraińskiej władzy, przypominając, że w Kijowie rządzi wyłoniony w demokratycznych wyborach prezydent z żydowskimi korzeniami, a funkcję ministra obrony sprawuje muzułmanin.
± Wymiana zdań na linii Warszawa-Moskwa to bezpośrednie pokłosie czwartkowych obchodów rocznicy zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas wystąpienia na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego głowa państwa odniosła się do polskiej strategii wobec rosyjskiej agresji.
± - Niech mordują Sowietów tych, tam (w Ukrainie), którzy ich napadli i w ogóle nas, Polaków, to nie boli. W tym zakresie zawsze mogą liczyć na naszą pomoc, bo tam, gdzie się bije Moskala, tam Polska pomaga, nawet jak nie bierze udziału bezpośrednio w tej wojnie. Taki jest strategiczny interes Polski - oświadczył Karol Nawrocki.
± Słowa o biciu "Moskala" wywołały natychmiastową reakcję rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Maria Zacharowa opublikowała oświadczenie na Telegramie.
± "Czy wiesz, jak wygląda polska hańba? Polski prezydent Karol Nawrocki po raz kolejny całkowicie stracił umiar" - napisała stwierdziła w sieci rzeczniczka resortu.
± Przedstawicielka reżimu Władimira Putina oskarżyła prezydenta RP o szerzenie języka nienawiści oraz "patologiczną rusofobię", która ma rzekomo upośledzać zdolności poznawcze władz w Warszawie. Zaatakowała też osobiście Radosława Sikorskiego, oskarżając obu polityków o niszczenie dobrosąsiedzkich relacji. W swoim wpisie Zacharowa próbowała forsować tezę, jakoby polski naród zawdzięczał swoje istnienie Armii Czerwonej.