← Koszmar w drodze na wakacje. Dziewczynka zaczęła sinieć w aucie
WP · zmienił nagłówek po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Dramatyczne sceny na Wisłostradzie. "Dziecko nagle dostało drgawek i zasłabło"

Koszmar w drodze na wakacje. Dziewczynka zaczęła sinieć w aucie

2 zmiany po publikacji w ciągu 40 min: nagłówek raz, lead raz, 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 08.08 o 17:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

08.08 17:00 08.08 17:40
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. 08.08
    lead · 5 akapitów zmienionych
    Lead

    Dramatyczne chwile na Wisłostradzie w Warszawie. 7-letnia Siedmioletnia dziewczynka nagle dostała drgawek i zaczęła sinieć podczas podróży na wakacje. Zrozpaczony ojciec zatrzymał pierwszy napotkany radiowóz. Strażniczki...

    Treść

    ±Strażniczki Ekopatrolu udzieliły natychmiastowej pomocy przedmedycznej 7-letniemu siedmioletniemu dziecku, które doznało poważnej zapaści w trakcie podróży na wakacje. Zdenerwowany ojciec dziecka zatrzymał na Wisłostradzie pierwszy nadjeżdżający radiowóz - podała straż miejska w Warszawie na swojej stronie stronie.

    ±Do zdarzenia doszło 7 sierpnia wczesnym rankiem. "Jadące na interwencję strażniczki Ekopatrolu zauważyły na Wisłostradzie zdenerwowanego mężczyznę, który dawał znaki, by się zatrzymały. Okazało się, że pilnej pomocy potrzebowała jego 7-letnia siedmioletnia córeczka" - opisano.

    ±Jak relacjonowali rodzice, w trakcie przejazdu na wakacje dziecko nagle dostało drgawek, a później zasłabło. Dziewczynka "lała się przez ręce", oddychała nieregularnie i głośno, nie reagowała na bodźce dotykowe ani świetlne, brakowało jej tlenu - twarz tlenu. Twarz dziecka siniała.

    ±Jak podała straż miejska, interweniująca strażniczka miejska to instruktorka kwalifikowanej pierwszej pomocy i wiedziała wiedziała, co robić.

    ±Ratownicy medyczni, którzy dotarli na miejsce około 5:45, godz. 5.45, otrzymali od strażniczek wszystkie ważne informacje i zabrali dziecko do szpitala.