Aryna Sabalenka wyrzucona. Nocny przewrót w Toronto, co za bitwa
± A nawet poszła o krok dalej, bo przełamała dwukrotnie i nagle to ona prowadziła 4:2. Sytuacja zmieniała się bardzo dynamicznie, bo kolejne trzy gemy, dzięki jednemu breakowi wpadły na konto Sabalenki i było 5:4 na jej korzyść. Aleksandrowa nie złożyła jednak całkowicie broni. Na finisz broni i na finiszu wciąż walczyła.
± Kluczowy okazał się siódmy gem. W nim to Białorusinka przełamała i dzięki temu wyszła na prowadzenie 4:3, a po chwili 5:3. W końcówce co prawda oddała jeszcze jednego gema rywalce, ale to zdało się na nic. Finalnie Sabalenka wygrała drugiego seta 6:4, ale widać było, że wciąż nie jest w pełni sobą i na jej twarzy co rusz było widać podenerwowanie i irytację.