← wróć
WP 1 obserwowana zmiana

Hołownia w rządzie Tuska? Ostre słowa o "bieżących gierkach"

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

zmiana treści zaobserwowano 09.08 08:30 · kopiuj link do tej zmiany

Hołownia w rządzie Tuska? Ostre słowa o "bieżących gierkach"

Lead

Byli premierzy i prezydent ocenili na antenie Polsat News doniesienia spekulacje o wejściu Szymona Hołowni do rządu. Lider Polski 2050 miałby objąć stanowisko wicepremiera. - Mówiąc tak obrazowo obrazowo: z zupy rybnej ryby się nie...

Treść

± W przestrzeni publicznej pojawiły się nieoficjalne informacje dotyczące potencjalnej rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Z doniesień portalu Interia Interii wynika, że obecny wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia miałby wejść do Rady Ministrów. Zgodnie z tym planem lider partii Polska 2050 objąłby funkcję wicepremiera oraz stanąłby na czele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

± Głównym motywem takich roszad ma być wewnątrzkoalicyjna walka o wpływy. Szymon Hołownia miałby przejąć kontrolę nad klubem parlamentarnym od obecnej minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, z którą premierowi rzekomo - według doniesień - nie jest po drodze.

± - Rok temu uczestniczyłem w takim spotkaniu koalicyjnym, gdzie była propozycja wicepremiera i ministra spraw wewnętrznych. Nie została przyjęta, a szkoda, bo gdyby w tamtym czasie Szymon Hołownia wszedł do rządu, to niewykluczone, że dużo lepiej stałaby cała koalicja demokratyczna i nie byłoby tej dekompozycji Polski 2050 - stwierdził Waldemar Pawlak w Polsat News.

± Polityk odniósł się również do aktualnych doniesień o dołączeniu Hołowni do rządu, uznając je za spóźnione i niemożliwe do zrealizowania w praktyce. - Dzisiaj to już jest trochę spóźnione. Mówiąc tak obrazowo obrazowo: z zupy rybnej ryby się nie złoży - ocenił były szef rządu.

± - Tego się nie da zrobić tak abstrakcyjnie i teoretycznie - zaznaczył w rozmowie Waldemar Pawlak.

± Krytycznie o pomyśle powołania wicemarszałka Sejmu na stanowisko ministra wypowiedział się na antenie stacji Polsat News również były premier Leszek Miller, nazywając tę propozycję dziwaczną. "dziwaczną".

± - Na miejscu pana Hołowni ja bym pięć lat po prostu odczekał. Zaszyłbym się gdzieś w mało widocznym miejscu, przeanalizował swoje postępowanie i przygotował się do jakiegoś następnego etapu, i etapu. I kiedy emocje opadną, kiedy sytuacja się wykrystalizuje, wystartowałbym ponownie, ale nie teraz, tylko dopiero za pewien czas - podkreślił Leszek Miller.

± Były szef rządu z lat 2001-2004 nie krył rozczarowania sposobem, w jaki prowadzone są dyskusje o stanowiskach w obecnym gabinecie. - Najgorsze jest to, że to sposób konstruowania rządu, gdzie kwestie merytoryczne odchodzą na dalszy plan. Jest to tylko wynik arytmetyki parlamentarnej i załatwiania bieżących takich właśnie gierek. Z tej mąki chleba nie będzie - skwitował sprawę Leszek Miller.

± Swoje obawy wyraził w programie telewizyjnym także były prezydent Bronisław Komorowski, który w pełni zgodził się z przedmówcami. Wskazał on, Wskazał, że wejście Hołowni do rządu uwolni stanowisko wicemarszałka i zostanie odebrane po prostu jako uderzenie w Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz.

± - Wydaje mi się, że część opinii publicznej i środowisk partyjnych odczyta to raczej jako chęć niedopuszczenia do awansu pani Pełczyńskiej-Nałęcz - wskazał Bronisław Komorowski.

± - To jakaś gra polityczna, której ja przyznam się się, nie rozumiem. Obawiam się, że ona do niczego dobrego nie doprowadzi - podsumował były prezydent w Polsat News.