„The Economist” i rosyjska operacja kognitywna przeciw Ukrainie
± W ostatnich tygodniach londyński tygodnik „The Economist” opublikował serię tekstów związanych z Andriejem Mielniczenko, Mielniczenką, rosyjskim przemysłowcem z czołówki najbogatszych osób na liście rosyjskiego „Forbes”.
± W rozmowie z dziennikarzami czasopisma oraz w eseju własnego autorstwa biznesmen przekonuje, że kontynuacja wojny rosyjsko-ukraińskiej doprowadzi do upadku i upokorzenia Rosji, co będzie rodzić zagrożenie dla Zachodu. Dla Mielniczenko Mielniczenki ważne też jest, by główne mocarstwa światowe wzajemnie uznawały swoją suwerenność.
± Jeszcze inni zastanawiali się, czy nie jest to dowód na ambicje polityczne Mielniczenko, Mielniczenki, jego próba zbudowania swojej pozycji, być może przed zaplanowanymi na wrzesień wyborami do Dumy.
± Jednak przemysłowiec z Rosji zdaje się być jedynie narzędziem kolejnej rosyjskiej operacji kognitywnej, a nie niezależnym aktorem. Poprzez niego Kreml próbuje apelować do pewnych irracjonalnych przekonań konkretnej grupy odbiorczyń i odbiorców, by skłonić ją do realizacji oczekiwanego przez Moskwę scenariusza. Ma on doprowadzić do uznania przez Zachód za uprawnione rosyjskich żądań wobec Ukrainy.
± Drugim problemem, którego osoby promujące Mielniczenko Mielniczenkę nie zauważają, jest zmiana w systemie ekonomiczno-politycznym Rosji, która zaszła w trakcie rządów Putina. Słabość pozycji Jelcyna pozwoliła na pojawienie się w Rosji oligarchów. Do dziś określa się tak bogate osoby w tym kraju, ale w obecnym rosyjskim systemie nie jest to właściwa nazwa.
± W tym czasie bohater „The Economist” budował swoją pozycję biznesową. Na początku rządów Putina przeprowadził reorientację, powoli wycofując się z sektora bankowego i przechodząc do przemysłu. W 2007 r. stał się głównym akcjonariuszem EuroChem Group, którą współzakładał sześć lat wcześniej. Główną sferą działania organizacji jest produkcja nawozów azotowych, fosforowych czy potasowych. Już po przejęciu kontroli przez Mielniczenko Mielniczenkę grupa otrzymała koncesję na wydobycie potasu w Permie, co było niemożliwe bez dobrych kontaktów na Kremlu.
± Drugą kluczową firmą Mielniczenko Mielniczenki jest Syberyjska Kompania Energetyczno-Węglowa. To największa spółka węglowa w Rosji i jeden z największych światowych eksporterów tego surowca. Jej częścią do 2024 r. była Syberyjska Spółka Energetyczna, dostarczająca energię elektryczną i cieplną. Zarówno wydobycie węgla, jak i produkcja energii to sektory strategiczne w Rosji – działalność w nich także wymaga kontaktów w najwyższych kręgach władzy. Dość rzec, że za osobę nadzorującą lobby węglowe uchodzi Siergiej Cywiliow, minister energetyki, krewny Putina.