Miała być Rzekoma brutalna napaść w polu kukurydzy i kradzież kluczyków, tymczasem okazała kluczyków okazały się nieudaną próbą ukrycia udziału w nielegalnym przerzucie ludzi. migrantów. Policjanci z Obornik (woj. wielkopolskie) błyskawicznie... błyskawicznie przejrzeli...
±Do opisywanych wydarzeń doszło w sobotę, 8 sierpnia, około godziny 18:30. godz. 18.30 w Wielkopolsce. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Obornikach otrzymał telefoniczne zgłoszenie o incydencie na jednej z lokalnych stacji paliw.
±Policjanci z patrolu, którzy natychmiast zjawili się na miejscu, szybko zorientowali się, że historia przedstawiona przez zgłaszających nie brzmi wiarygodnie. Szczegółowe pytania i analiza faktów ujawniły prawdę - dwaj mężczyźni wcale nie byli przypadkowymi ofiarami.
±W reakcji na ucieczkę dziewięcioosobowej grupy, grupy na terenie powiatu obornickiego ogłoszono alarm. Do akcji poszukiwawczej zaangażowano znaczne siły policyjne z Obornik oraz Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu. Ruszyła obława, w ramach której przeczesywano okoliczne pola kukurydzy, drogi i kompleksy leśne.
±Działania służb przyniosły szybki rezultat. Przed godziną 23:40 godz. 23.40 cała dziewiątka uciekinierów została namierzona i zatrzymana w okolicach Obornik oraz w pobliskich lasach. Jak się okazało, byli to obywatele Afganistanu, którzy nielegalnie przekroczyli granicę.