Niepokojące informacje napłynęły przed południem z Łazisk Górnych (woj. śląskie). Na jednej z ulic znaleziono samotnego ok. 4-letniego chłopca. — Z dzieckiem jest był utrudniony kontakt, nie wie wiedział gdzie mieszka i gdzie są jego rodzice jak się nazywa — przekazywała "Faktowi" mł. asp. Izabela Kempka, rzeczniczka policji w Mikołowie. Sprawa ma już szczęśliwy finał. Apele policji przyniosły skutek. — Na szczęście dwie godziny później na komisariat zgłosili się rodzice chłopca. Mówili, że wyszedł z domu, gdy spali — mówi nam policjantka.
−Nie wiadomo dokładnie, jakie były okoliczności, ale pewnym jest, że po chłopczyka już zgłosili się rodzice. — 11:35 Rodzice zgłosili się po chłopca w komisariacie. Dziękujemy za udostępnianie — pojawił się komunikat na stronie policji w Mikołowie.
+Przed godz. 12 po chłopczyka zgłosili się rodzice.
+O godz. 11.35 rodzice zgłosili się po chłopca. Tłumaczyli, że musiał wyjść z domu wtedy, gdy oni spali
+— powiedziała nam rzeczniczka mikołowskiej policji.