60-letni rolnik, który zaorał świeżo wylany asfalt w Gliwicach został przesłuchany w miejscowej prokuraturze. — Usłyszał zarzut zniszczenia mienia znacznej wartości, za co grozi od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się i złożył wyjaśnienia, w których stwierdził, że on uważa, że to jego ziemia, ale nie przedstawił na to żadnych dokumentów — przekazał "Faktowi" prok. Miłosz Żymełka, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Gliwice Zachód. Do sądu skierowany zostanie wniosek o areszt.
±Wszystko działo się w piątek, 7 sierpnia, na ul. Rybackiej w Gliwicach. W miejscu, gdzie drogowcy wylewali nowy asfalt asfalt, pojawił się rolnik w ciągniku i zaorał pługiem świeżo wylaną nawierzchnię.
±Usłyszał W prokuraturze zostały wykonane czynności. Mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia o znacznej wartości, za co grozi od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator zdecydował, że skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres trzech miesięcy wolności
±— Mężczyzna przyznał się do zaorania ciągnikiem pasa drogowego i złożył wyjaśnienia, w których stwierdził, że on uważa, że to w jego ziemia, ocenie ta część pasa, ta część ziemi należy do niego, ale nie przedstawił na to żadnych dokumentów dokumentów. Prokurator zdecydował też, że skieruje wniosek do Sądu Rejonowego w Gliwicach o trzymiesięczny areszt. Sąd będzie miał 24 godziny na rozpatrzenie tego wniosku — dodaje prokurator.