Godzinę sama na balkonie, potem szła po barierce jak kot. barierce. Dramat 4-latki w Łomży
Nowe ustalenia ws. dramatu przy ul. Sybiraków w Łomży. Czterolatka spędziła sama na balkonie ok. godziny, potem zaczęła poruszać się po barierce jak kot i spadła z 5. piętra. Życie uratowało jej czterech mężczyzn, którzy rozciągnęli koc. Matka miała 0,7 promila alkoholu we krwi.
± Nowe ustalenia ws. dramatu przy ul. Sybiraków w Łomży. Czterolatka spędziła sama na balkonie ok. godziny, potem zaczęła poruszać się po barierce jak kot i spadła z 5. piętra. Życie uratowało jej czterech mężczyzn, którzy rozciągnęli koc. Matka miała 0,7 promila alkoholu we krwi.
± Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielę przy ul. Sybiraków 32 w Łomży. Z ustaleń policji wynika, że czteroletnia dziewczynka przez około godzinę przebywała sama na balkonie mieszkania. W pewnym momencie zaczęła poruszać się po balustradzie „jak kot” i w ten sposób przedostała się na sąsiedni, skrajny balkon.