← Bramka Lewandowskiego w meczu Chicago Fire
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Byli o krok od sensacji. Kończący cios Lewandowskiego, posłał rywali na deski

1 zmiana po publikacji w ciągu 20 min: 2 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 10.08 o 04:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

10.08 04:40 10.08 05:00
treść i dopisania 05:00
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany akapit usunięty

  1. Treść

    ±W nocy z niedzieli na poniedziałek byliśmy świadkami kolejnego meczu Roberta Lewandowskiego za wielkim oceanem. Tym razem ekipa Polaka - Chicago Fire - rozgrywała spotkanie w ramach meksykańsko-amerykańskiego turnieju Leagues Cup. Zawodnicy z "Wietrznego Miasta" zmierzyli się z drużyną Santos Laguna. Karygodny błąd chicagowskiej defensywy sprawił, że Lewandowski i spółka zmuszeni byli gonić wynik. Zwrot akcji nadszedł dopiero w drugiej połowie. Upragnione gole zdobyli zawodnicy rezerwowi. Pierwszy z upragnionych goli padł po strzale rezerwowego. Decydujący cios padł natomiast ze strony Lewandowskiego. Gol Polaka zamknął mecz na wyniku 3:1.

    ±Mecz zbliżał się do zakończenia. Wielu kibiców zapewne godziło się z remisowym rozstrzygnięciem. Wtedy nadeszła 90. minuta, w której w rolę bohatera wcielił się kolejny rezerwowy - Robin Lod. natomiast Anton Saletros.