← Uwolnienie łani z pokrywą śmietnika
RMF24 · ciche edycje po publikacji · www.rmf24.pl ↗

Łania z plastikiem na szyi uratowana. Akcja służb w Zakopanem

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 40 min: 1 akapit zmieniony, 1 usunięty, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (4 zapisy, pierwszy 11.08 o 09:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

11.08 09:20 11.08 15:15
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Udało się szybko zdjąć plastikowe wieko od kosza na śmieci, a młode, które cały czas towarzyszyło matce, zachowało się bardzo spokojnie – powieział PAP powiedział szef zakopiańskiej straży miejskiej Leszek Golonka.

  2. 11.08
    1 akapit usunięty · 4 akapity dopisane
    Treść

    −Zwierzę zostało uwolnione i wypuszczone na wolność. Interwencja zakończyła się pomyślnie.

    +Udało się szybko zdjąć plastikowe wieko od kosza na śmieci, a młode, które cały czas towarzyszyło matce, zachowało się bardzo spokojnie – powieział PAP szef zakopiańskiej straży miejskiej Leszek Golonka.

    +Najprawdopodobniej do zakleszczenia pokrywy doszło, gdy łania szukała jedzenia w koszu na śmieci. Podczas wyciągania głowy z pojemnika na jej szyi pozostała jego górna część. Zwierzę zostało uwolnione i wypuszczone na wolność. Interwencja na szczęście zakończyła się pomyślnie.

    +Jelenie i łanie na ulicach Zakopanego od kilku lat są codziennością. Jak informuje zakopiański magistrat, strażnicy miejscy od czasu pojawienia się tych zwierząt na ulicach miasta już kilkaset razy podejmowali interwencje dotyczące jeleni i łań.

    +Najczęściej zwierzęta były przepędzane z ruchliwych ulic, gdzie stwarzały zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu. Zdarzało się również, że uciekając w popłochu, raniły się lub zawisały na ogrodzeniach.