Zaskakujący Nietypowy przydomek wiceszefa MON. Tom Rose mówił o "Rambo-Tomczyku"
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Nagłówek
- Treść
±— Obok nas jest jeszcze śmigłowiec Mi-24. Śmigłowiec produkowany w latach 70., jak państwo pamiętają, nawet śmigłowiec stylizowany na Mi-24 występował w bardzo znanym amerykańskim filmie
Rambo."Rambo". I widać w tym pewną zmianę generacyjną. Ja jestem zresztą przekonany, że gdyby dzisiaj Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache — ocenił wiceminister obrony.±
AmbasadorGłos zabrał również ambasador USA w Polsce Thomas Rose, który podkreślił istotę historycznego kontraktu. Podziękował za współpracę premierowi Donaldowi Tuskowi i wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Następnie z podziękowaniem zwrócił się do wiceszefa MON i nawiązując do wypowiedzi Tomczyka — nadał mu zaskakujący przydomek. - Treść
±
Podczas uroczystości głos zabrał m.in. ambasadorAmbasador USA w Polsce Thomas Rose, który podkreślił istotę historycznego kontraktu. Podziękował za współpracę premierowi Donaldowi Tuskowi i wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Następnie z podziękowaniem zwrócił się do wiceszefaMON, któremuMON i nawiązując do wypowiedzi Tomczyka — nadał mu zaskakujący przydomek.+Podczas uroczystości głos zabrał m.in. wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Podkreślił, że jest to największy kontrakt z USA w historii Polski.
+— Obok nas jest jeszcze śmigłowiec Mi-24. Śmigłowiec produkowany w latach 70., jak państwo pamiętają, nawet śmigłowiec stylizowany na Mi-24 występował w bardzo znanym amerykańskim filmie Rambo. I widać w tym pewną zmianę generacyjną. Ja jestem zresztą przekonany, że gdyby dzisiaj Rambo mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć, to latałby oczywiście Apache — ocenił wiceminister obrony.
- 11.08nagłówek · 1 akapit zmieniony · 4 akapity dopisaneNagłówek
Ambasador USA zwrócił się doZaskakujący przydomek wiceszefa MON."Rambo-Tomczyk"Tom Rose mówił o "Rambo-Tomczyku"Treść±W Łodzi odbyła się
uroczystościuroczystość zawarcia umów offsetowych między Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 1 a koncernem lotniczym Boeing. To kolejne kontrakty w ramach zobowiązań offsetowych w związku z zakupem śmigłowców AH-64E dla Sił Zbrojnych RP, które pozwolą m.in. na utworzenie w Łodzi autoryzowanego centrum serwisowego śmigłowców Apache.+Podczas uroczystości głos zabrał m.in. ambasador USA w Polsce Thomas Rose, który podkreślił istotę historycznego kontraktu. Podziękował za współpracę premierowi Donaldowi Tuskowi i wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi. Następnie z podziękowaniem zwrócił się do wiceszefa MON, któremu nadał zaskakujący przydomek.
+— Możemy podziękować premierowi, wicepremierowi i panu Cezaremu "Rambo" Tomczykowi. Myślę, że dalej będziemy go tak nazywać — powiedział.
+— Ciężko pracujemy z panem "ministrem-Rambo", żeby zapewnić szansę na współprodukcję sprzętu militarnego tutaj w Polsce — dodał.
+Zwrócił również uwagę na "fantastyczną wizytę w Waszyngtonie" Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. — Ma bardzo łatwą pracę w Waszyngtonie, ponieważ wszyscy kochają Polskę — stwierdził Rose.