Lead
Gdyby nie głośna publikacja Wirtualnej Polski, afera z pieniędzmi dla powodzian mogłaby przejść bez echa. Wiceminister Spraw Zagranicznych Marcin Bosacki odniósł się do doniesień Wirtualnej Polski dotyczącej nieprawidłowości próbował przekonywać w przyznawaniu pomocy dla powodzian. - Od wielu miesięcy radiu, że służby się tą sprawą zajmują -... badały sprawę od miesięcy. Przyznał...
Treść
± - Z całą pewnością, jeśli ktoś nadużywa władzy, kradnie lub popełnia inne przestępstwa z polityków KO, będzie ukarany zgodnie z prawem - powiedział. Ale na ocenach i zapewnianiach o konsekwencjach się nie skończyło.
± Wskazał też, że "dopiero jak sprawa została ujawniona, to działania polityczne władz partii mogły zostać podjęte". - Gdyby służby w toku swoich działań doszły do wniosku, że doszło do popełnienia przestępstw i powiadomiłyby prokuraturę, to jestem przekonany, że wówczas nawet bez ujawnienia tej sprawy, sprawy ta pani zostałaby co najmniej zawieszona - dodał. odpowiedział.
− Jak powiedział jednak Marcin Bosacki w Radiu Zet, "sprawę od kwietnia wyjaśniają służb".
− Stwierdził też, że "służby wyjaśniają sprawę, zwłaszcza CBA. Ale nie informują władz partyjnych". - Śledztwa służb są objęte tajemnicą, co partii tej czy tamtej do tego. Sprawa jest upubliczniona, to pani poniosła konsekwencje - mówił.
+ - Być może, wiele na to wskazuje - tak w Radiu Zet Marcin Bosacki odpowiedział na pytanie, czy mamy w tej sprawie do czynienia z kumoterstwem. Dodał, "od wielu miesięcy służby się tym zajmują".
+ - Dopiero jak sprawa została ujawniona, to działania polityczne władz partii mogły zostać podjęte - zaznaczył Bosacki.
+ Wtedy dziennikarka Beata Lubecka dopytała: Czyli gdyby nie Wirtualna Polska nie poinformowała o sprawie, to nie byłoby takich działań?
+ Przypomnijmy, co ustaliliśmy w poniedziałek, bo naszej głośnej publikacji. Wiceminister Michał Jaros, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku, przekazał Wirtualnej Polsce, że Anna Konieczyńska jest zawieszona w prawach członka partii - od 23 czerwca br. (już po tym, wysłaliśmy pytania w sprawie).