Wyciekły nagrania z przesłuchania Kaczyńskiego. Jest śledztwo
+ Spółka Srebrna, powiązana z Jarosławem Kaczyńskim, zatrudniła austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do przygotowania projektu inwestycyjnego, który obejmował projekt architektoniczny i strategię realizacji. Mimo wykonanej pracy Srebrna wstrzymała projekt i nie uregulowała należności wobec Birgfellnera.
+ „Gazeta Wyborcza” pod koniec stycznia 2019 r. publikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. - m.in. prezesa PiS z Birgfellnerem - dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Z kolei w połowie lutego 2019 r. „GW” podała, że Birgfellner zeznał w prokuraturze, iż Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tys. zł księdzu z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna.
+ W lutym 2019 r. w rozmowie z PAP lider PiS mówił m.in., że Birgfellner „żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób”.
+ Jego żądanie można streścić do tego, że miałbym zmusić radę nadzorczą i zarząd spółki Srebrna, żeby wbrew prawu, wbrew ustawie o rachunkowości wypłaciły mu pieniądze, czego nie chciałem, ani nie mogłem zrobić. Żadne z tych ciał nie uległoby podobnym żądaniom - powiedział wtedy Kaczyński.
+ Sprawa „dwóch wież” w czasach rządów PiS zakończyła się odmową wszczęcia śledztwa. Później znalazła się w audycie Prokuratury Krajowej dotyczącym postępowań z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy z lat 2016-2023.
+ Pod koniec czerwca prokuratura przekazała decyzję o umorzeniu śledztwa ws. "dwóch wież". Pełnomocnicy Birgfellnera zapowiadali wtedy złożenie zażalenia.