Treść
± Z informacji przekazanej przez dyrektora Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, 40-letni mężczyzna zaginął w okolicach Zatoki Gdańskiej we wtorek (11 sierpnia) ok. godz. 14:30. Wiadomo, że odnaleziono deskę surfingową, na której pływał zaginiony surfer. - Sprzęt znaleziono pod molo w Chałupach - mówi o2 kitesurferka z pobliskiej szkółki.
± W momencie zaginięcia 40-latek miał na sobie czarną, krótką piankę oraz białą koszulkę osprey. Akcja służb na Bałtyku jest była szeroko zakrojona.
± RMF FM informuje z kolei, poinformowało, że w akcji ratowniczej biorą udział jednostki stacjonujące na Półwyspie Helskim oraz w Gdańsku. Na razie nie ma przełomu w sprawie zaginięcia mężczyzny. Służby nadal przeszukują akwen w celu odnalezienia 40-latka.
+ Przemysław Soiński poinformował późnym wieczorem, że o 20.06 zakończone zostały "aktywne poszukiwania". Mężczyzna nie został odnaleziony. - Dopóki nie otrzymamy zgłoszenia, że jest jakiś przełom, bądź jest jakiś sygnał o tej osobie, te poszukiwania nie zostaną wznowione - wyjaśnił.
+ - Z moich informacji wynika, że mężczyzna pływał na desce surfingowej. Cały czas trwają jego poszukiwania. Pogoda nam sprzyja, możemy prowadzić działania. Nadal mamy nadzieję, że znajdziemy go żywego - mówił wcześniej w rozmowie z o2.pl rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Przemysław Soiński.