Dron uderzył w samolot w Niemczech. Trop prowadzi do Polski
Dron z podwieszoną puszką zawierającą materiał wybuchowy uderzył w samolot na niemieckim lotnisku. Podobne puszki miał wcześniej przewieźć do Polski kurier rosyjskiego wywiadu. Dwa lata temu zaginęły one w... pod Łodzią.
+ W nocy 5 sierpnia 2026 r. na lotnisku w Lipsku doszło do niebezpiecznego incydentu, który mógł zakończyć się katastrofą. W pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego należącego do Antonov Airlines pojawił się dron wyposażony w ładunek wybuchowy i zapalnik. Według medialnych doniesień maszyna przewoziła amunicję przeznaczoną dla Ukrainy.
+ Niemieckie media, w tym tygodnik "Die Zeit", podają, że monitoring zarejestrował, jak dron skierował się w stronę samolotu i około godz. 19:30 uderzył w jego skrzydło. Na szczęście znajdujący się na pokładzie urządzenia ładunek z semteksem nie eksplodował. Dron odbił się od Antonowa i spadł na płytę lotniska. "Bild" ustalił, że do zderzenia doszło w pobliżu zbiornika paliwa, co dodatkowo zwiększało ryzyko poważnej katastrofy.
+ Do drona przymocowano puszkę zawierającą materiał wybuchowy. "Gazeta Wyborcza" przypomina, że podobne puszki dwa lata temu przywiózł do Polski kurier rosyjskiego wywiadu. Zniknęły one jednak w rejonie autostrady A2 pod Łodzią.