±Pas zaćmienia całkowitego rozpocznie rozpoczął się na półwyspie Tajmyr na północy Rosji. Potem przebiegnie przebiegł Ocean Arktyczny i Grenlandię, aż trafi trafił na Islandię. Następnie przebiegnie przebiegł przez Atlantyk, Hiszpanię, skrawek Portugalii i zakończy zakończył na Morzu Śródziemnym na turystycznych wyspach, takich jak Ibiza czy Majorka. Najdłużej faza całkowita będzie była widoczna na Islandii, przy klifach Latrabjar (2 minuty i 13 sekund).
±Częściowe zaćmienie będzie było widoczne między innymi w większej części Europy, w tym w Polsce, a także w północno-zachodniej Afryce, północno-wschodnich rejonach Ameryki Północnej.
±W Polsce możemy mogliśmy obserwować głębokie zaćmienie częściowe. Rozpoczęło się przed zachodem Słońca, ale jego koniec nastąpi nastąpił już po jego zejściu za horyzont. Najkorzystniejsze warunki do obserwacji są były w zachodniej i północnej części kraju. Maksymalna faza wyniesie wyniosła 88 proc. w Kotlinie Kłodzkiej. Najmniej efektownie będzie było w Bieszczadach, gdzie przed zachodem obserwatorzy zobaczą 42 proc. zasłoniętej tarczy słonecznej.
±Kolejne całkowite zaćmienie Słońca, widoczne m.in. między innymi w południowej części Hiszpanii, a także w Afryce Północnej, Arabii Saudyjskiej i Jemenie, będzie można obserwować 2 sierpnia 2027 r. roku. Wtedy jego najdłuższa część potrwa aż 6 minut i 23 sekundy. Na kolejne całkowite zaćmienie Słońca widoczne w Polsce przyjdzie nam czekać aż do 2135 roku.
−W zależności od miejsca zaćmienie rozpoczęło się pomiędzy ok. godz. 19.10 a ok. 19.20. Słońce zajdzie pomiędzy ok. godz. 20 (w Rzeszowie) a ok. 20.30 (w Szczecinie).
−Momenty zaćmienia dla wybranych miast, podane według „Almanachu astronomicznego na rok 2026”, wydanego przez Polskie Towarzystwo Astronomiczne (podane są kolejno: początek, faza maksymalna, zachód Słońca): Białystok – 19.13, brak maksimum, 20.01; Gdańsk – 19.11, 20.05, 20.23; Kraków – 19.18, brak maksimum, 20.04; Łódź – 19.16, 20.08, 20.12; Poznań – 19.15, 20.10, 20.24; Szczecin – 19.14, 20.08, 20.26; Warszawa – 19.15, 20.07, 20.07; Wrocław – 19.17, 20.12, 20.19.
−Fazy maksimum (jeśli wartość podano w nawiasie, oznacza to, że nastąpi ona już po zachodzie Słońca): Białystok – (0,792), Gdańsk – 0,855, Kraków – (0,711), Łódź (0,866), Poznań - 0,867, Szczecin - 0,867, Warszawa - 0,861, Wrocław - 0,874.
−Zaćmienia nie możemy oglądać gołym okiem, pomimo zakrycia części tarczy słonecznej przez Księżyc
−„Jeżeli choć niewielki fragment tarczy słonecznej pozostaje widoczny, musimy korzystać z odpowiednich filtrów. Patrzenie na Słońce bez zabezpieczenia może prowadzić do trwałego uszkodzenia siatkówki. To tak, jakbyśmy za pomocą lupy skupiali światło dokładnie na własnym oku. Skutki mogą być nieodwracalne” – podkreślił dr inż. Paweł Janowski, popularyzator nauki z Wydziału Fizyki i Informatyki Stosowanej Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, cytowany w informacji przesłanej przez uczelnię.
−Jak dodał, bezpiecznym rozwiązaniem są certyfikowane okulary do obserwacji zaćmień, wyposażone w filtry spełniające normę ISO 12312-2, przepuszczające jedynie niewielki ułamek światła słonecznego.
−Do obserwacji zaćmienia nie potrzeba jednak drogiego sprzętu. W ocenie badacza najprostszym rozwiązaniem są specjalne okulary astronomiczne. Wystarczą również lornetki lub teleskopy wyposażone w odpowiednie filtry słoneczne.
−Jest jeszcze jedna metoda – projekcyjna. „Nie musimy nawet patrzeć bezpośrednio na Słońce. Możemy rzutować obraz Słońca na kartkę papieru i obserwować zmieniający się kształt tarczy” – wyjaśnił Janowski.
−Naturalny projektor tworzą również przerwy między liśćmi drzew. Jak mówił ekspert, podczas częściowego zaćmienia na chodnikach czy ścianach pojawiają się setki małych sierpów, będących obrazami przysłoniętego Słońca.
−„Należy natomiast unikać sposobów obserwacji, które przez lata obrosły mitami. Płyty CD, przydymione szkło, okulary przeciwsłoneczne czy klisze fotograficzne nie zapewniają wystarczającej ochrony. To metody, które mogą dawać złudne poczucie bezpieczeństwa. Oko nie odczuwa bólu podczas uszkadzania siatkówki, dlatego ryzyko jest szczególnie duże” – zaznaczył ekspert.
−Zainteresowani mogą też skorzystać z transmisji internetowych na różnych platformach społecznościowych – zarówno z Polski, jak i z rejonów zaćmienia całkowitego.