← Śmierć 7-latka w aquaparku
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Tragedia w łódzkim aquaparku. Nie żyje 7-latek, który tonął w basenie

2 zmiany po publikacji w ciągu 1 h 40 min: lead raz, 2 akapity zmienione, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 12.08 o 12:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

12.08 12:10 12.08 13:50
treść i dopisania 12:20
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Lead

    Podczas Po dwóch tygodniach walki o życie zmarł 7-letni chłopiec, który pod koniec lipca topił się podczas zajęć w łódzkim aquaparku doszło do tragicznego zdarzenia. Przez kilka minut nikt nie zauważył, że dziecko tonie. Nieprzytomnego siedmiolatka z wody wyciągnął jeden z klientów obiektu. Mimo podjętej... Aquaparku.

  2. 12.08
    2 akapity zmienione · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Teraz Informację informację o śmierci chłopca przekazał rzecznik Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi Adam Czerwiński.

    ±- Płynąc po swoim torze, kątem oka zauważyłem na tym krótszym torze jakieś leżące dziecko w takiej nienaturalnej pozycji. Podszedłem do dzieci, które się tam pluskały. Zapytałem, dlaczego ten dzieciak jest tak długo pod wodą, bo mi się wydawało, że to za długo trwa. Myślałem, że może bawią się, kto dłużej wytrzyma po pod wodą - relacjonował w rozmowie z TVN24 klient basenu Mieczysław Piechota. - Zanurkowałem i wyjąłem to dziecko, ale ono już dosłownie leciało przez ręce. Szybko krzyknąłem do ratownika i podałem mu to dziecko - dodał.

    +Ratownik natychmiast przystąpił do udzielania dziecku pierwszej pomocy. Chwilę później miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone i osłonięte parawanem. Dziecko zostało przeniesione do szpitala. Niestety zmarło.

    +Sprawą zajmuje się już prokuratura. Jak poinformował TVN24 prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, "zabezpieczono monitoring i dokumentację związaną z zatrudnieniem ratowników, sprawdzono też ich trzeźwość". - Śledztwo jest prowadzone pod kątem narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - podkreślił.