Donald Tusk zwrócił się do Karola Nawrockiego w Gdyni. "Pan wie, o czym mówię"
± Później głos zabrał premier Donald Tusk. — Nie zawsze tak się zdarza — prawda, panie prezydencie? — żeby pan i ja równocześnie składali hołd Gdyni. Pan prezydent wie, o czym mówię. Ale tak. My, dwaj Gdańszczanie, pełniący dość ważne urzędy w naszej ojczyźnie, z pełnym przekonaniem mówimy nie tylko te święte słowa "niech żyje Polska", ale też "niech żyje Gdynia" — powiedział Tusk.
− Później głos zabrał premier Donald Tusk.
+ Szef rządu podkreślał też w środę, że "tu w Gdyni, w Trójmieście, nad polskim morzem, gdzie uczyliśmy Polskę i cały świat solidarności, wspólnej odpowiedzialności za cały naród i za naszą przyszłość, to jest najlepsze miejsce, żeby jeszcze raz podkreślić: ORP Wicher, Tarcza Wschód, budowana przez nas armia dronów — to wszystko jest możliwe dzięki temu, że w sprawach bezpieczeństwa naszej Ojczyzny nie może być kłótni".