Treść
− Doniesienia te potwierdziła rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego.
+ Doniesienia te odnoszące się zarówno do otrzymania "listu żelaznego", jak i adresu nadania, potwierdziła rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego sędzia Anna Ptaszek. Biuro prasowe warszawskiego SO poinformowało, że wniosek o wydanie listu żelaznego wobec byłego wiceszefa MS wpłynął 4 sierpnia. Został zarejestrowany i sprawa jest w toku.
+ Ponadto sędzia Ptaszek poinformowała, że z wniosku wynika, iż "nadał go pan Marcin Romanowski". Jak dodała, "z listu oraz z koperty wynika, że przesyłka do sądu została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza". Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.
+ Romanowski jest opisywany jako jeden z głównych "bohaterów" afery Funduszu Sprawiedliwości, obok byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Sprawa dotyczy rozdziału środków z funduszu, który Romanowski nadzorował jako wiceszef resortu w latach 2019-2023. We wtorek prokuratura przekazała najnowsze decyzje w sprawie tymczasowego aresztowania. Śledczy odrzucili wniosek Romanowskiego o uchylenie aresztu.
+ Z przekazanych informacji wynika, że obrona polityka domagała się umorzenia części zarzutów i anulowania decyzji o tymczasowym aresztowaniu. Prokuratura nie uwzględniła tego stanowiska. Pełnomocnik Romanowskiego, mecenas Bartosz Lewandowski, przyznał, że taki finał nie był dla niego niespodzianką. - Śledczy nie chcą burzyć swojej koncepcji tej sprawy - mówił. Adwokat zapowiedział też dalsze kroki prawne
+ Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa od lutego 2024 r. i obejmuje kilkanaście wątków. Wśród nich są m.in. podejrzenia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości oraz urzędników resortu odpowiedzialnych za środki z funduszu. Prokuratura jesienią 2024 r. postawiła Romanowskiemu 11 zarzutów. Dotyczą one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz ustawiania konkursów na pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości.
+ Wskazywany mechanizm miał obejmować m.in. "na wskazywaniu podległym pracownikom podmiotów, które powinny wygrać konkursy na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości". Romanowski miał zlecać poprawianie błędnych ofert przed ich złożeniem oraz dopuszczać do przyznania dotacji podmiotom, które nie spełniały wymogów formalnych i materialnych.
+ Zarzuty wobec Romanowskiego obejmują również wątek finansowy: przywłaszczenie łącznie ponad 107 mln zł oraz usiłowanie przywłaszczenia ponad 58 mln zł.