±— Mamy do czynienia z dużym pakietem danych o szczególnym znaczeniu, które dotyczą ludzi korzystających z podstawowej opieki medycznej — powiedział w środę Krzysztof Gawkowski. Gawkowski — Dzisiaj muszę z przykrością poinformować, że doszło do nadzwyczajnego wycieku danych, sięgającego 19 mln osób — dodał minister cyfryzacji. Pierwszy raz poinformował o całej sprawie w środowym wydaniu programu "Onet Rano".
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- 12.08nagłówek · 2 akapity zmienione · 1 akapit dopisanyNagłówek
Potężny cyberatak na MyDr. Wicepremier przekazał nowe informacjeMogły wyciec nawet dane nawet 19 mln osób. "Niebywały incydent"Treść±
—Wykradziona— Wykradziona baza ma ponad 2 terabajty danych. W sprawęwłączone zostaływłączyły się także organy ścigania. Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą — dodał.±Minister cyfryzacji przekazał, że została wdrożona
procedura, która maprocedura mająca zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły,żebyaby każdy mógł sprawdzić, czy informacje na jego tematwyciekły.zostały ujawnione.+Minister cyfryzacji przekazał, że "placówki ochrony zdrowia działają obecnie w trybie normalnym". — Rozpoczęła się procedura informowania wszystkich lekarzy, którzy korzystali z systemu, a mówimy o 12 tys. placówek — opisał. — Każda osoba, która stoi za tym atakiem, musi liczyć się z tym, że bezwzględność polskich służb będzie ostateczne, [...] nikt nie będzie płacił żadnych okupów — dodał.
- Treść
±Minister cyfryzacji przekazał, że została wdrożona procedura, która ma zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły, żeby
każdymógłkażdy mógł sprawdzić, czy informacje na jego temat wyciekły.±
-— Wszystkie służby zostały postawione w stan gotowości, aby wsparły obywateli, których dane mogły znaleźć się w przestrzeni informacyjnej. [...] Będzie następowała intensyfikacja działań i poszukiwanie podejrzanych. Nic nie wskazuje dzisiaj, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym, ze strony rosyjskiej lub innegopańśtwa -państwa — podkreślił.±
- ZKrzysztof Gawkowski ocenił, że "z dużą dozą pewności można powiedzieć, że jest to działanie cyberprzestępców, którzy mają określone chęcizwiązane z pozysykiwaniempozyskiwania środkówfinansowych.finansowych". — To też będzie badane przez służby.TroskaTroska, z którądziałamy.,działamy, jest nadzwyczajna. Bezwzględnie liczy się dobro każdego obywatela. Będziemy robili wszystko, żeby jak najszybciej informować obywateli — dodał.+MyDr to platforma należąca do grupy ZnanyLekarz, jeden z głównych polskich dostawców systemu Elektronicznej Dokumentacji Medycznej. Obsługuje punkty ochrony zdrowia, gromadząc dane o pacjentach (w tym ich numerach PESEL) i historii chorób. W bazie danych pojawiały się informacje o 3 mln wizyt i 2,7 mln recept miesięcznie.
- Lead
— Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z niebywałym incydentem w zakresie polskiej sfery
informacyjneinformacyjnej — oświadczył minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Chodzi o incydent z firmą MyDr, w ramach którego mogły wyciec dane nawet 19 mln osób.Treść±
-— Mamy do czynienia z dużym pakietem danychwrażliwych,o szczególnym znaczeniu, które dotyczą ludzi korzystających z podstawowej opieki medycznej-— powiedział w środę Krzysztof Gawkowski.-— Dzisiaj muszę z przykrością poinformować, że doszło do nadzwyczajnego wycieku danych, sięgającego 19 mln osób-— dodał minister cyfryzacji.+—Wykradziona baza ma ponad 2 terabajty danych. W sprawę włączone zostały także organy ścigania. Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą — dodał.
+Minister cyfryzacji przekazał, że została wdrożona procedura, która ma zabezpieczyć wszystkie dane, które wyciekły, żeby każdymógł sprawdzić, czy informacje na jego temat wyciekły.
+- Wszystkie służby zostały postawione w stan gotowości, aby wsparły obywateli, których dane mogły znaleźć się w przestrzeni informacyjnej. [...] Będzie następowała intensyfikacja działań i poszukiwanie podejrzanych. Nic nie wskazuje dzisiaj, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym, ze strony rosyjskiej lub innego pańśtwa - podkreślił.
+- Z dużą dozą pewności można powiedzieć, że jest to działanie cyberprzestępców, którzy mają określone chęci związane z pozysykiwaniem środków finansowych. To też będzie badane przez służby. Troska z którą działamy.,