Gawkowski potwierdza skalę cyberataku na firmę MyDr. Wyciek danych blisko 19 mln osób
± Jak wyjaśnił minister minister, system firmy MyDr służy lekarzom i przychodniom w celu organizacji pracy, a to oznacza, że zbierane przez nią dane dotyczyły m.in. recept, daty wizyt, zapisywanych leków. Tym samym mowa o wycieku danych wrażliwych.
± Minister cyfryzacji podał, że w sprawę włączono już organy ścigania, a nad częścią operacyjną piecze pieczę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości będące w kontakcie z prokuraturą.
± - Została wdrożona procedura, która ma zabezpieczyć wszystkie dane, które jakie wyciekły, które zostały przeniesione do bazy "Bezpieczne dane", w której gdzie każdy obywatel będzie mógł sprawdzić, czy jego dane wyciekły - zapowiedział Gawkowski.