Treść
± Jako pierwszy o cyberataku poinformował portal Zaufana Trzecia Strona, z którym skontaktowali się rzekomi sprawcy. Twierdzą oni, że posiadają ponad 18,8 mln unikatowych numerów PESEL Polek i Polaków. W wiadomości przekazanej serwisowi znajdował się screen zrzut ekranu z danymi jednego z polityków. Zawierały one prawidłową datę urodzenia, PESEL, imię i nazwisko oraz dwa różne numery telefonów.
− Do wycieku danych doszło w związku z cyberatakiem na systemy informatyczne firmy MyDr.
+ Do wycieku danych doszło w związku z cyberatakiem na systemy informatyczne firmy MyDr. – Jestem w stałym kontakcie z ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, panią minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą i prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim – podkreślił Gawkowski.
+ Sprawą zajmują się także organy ścigania. – Nad częścią operacyjną kontrolę sprawuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, które jest w kontakcie z prokuraturą – zaznaczył wicepremier.
+ Zgodnie z informacjami przekazanymi przez ministra cyfryzacji, wykradziona podczas cyberataku baza ma ponad 2 terabajty danych. – Wszystkie służby zostały postawione w stan gotowości, aby wsparły obywateli, których dane mogły znaleźć się w przestrzeni informacyjnej – zapowiedział.
+ Motywem przestępców najpewniej była – jak poinformował Gawkowski – „chęć pozyskania środków finansowych”.