Jest reakcja NATO ws. działań Rosji. Chodzi o Polskę
± Po spotkaniu rzeczniczka NATO poinformowała we wpisie na platformie X, że sojusznicy NATO potępili „potępili Rosję za jej lekkomyślne działania, wyrazili działania”, „wyrazili solidarność z dotkniętymi sojusznikami dotkniętymi (incydentami - red.)” i potwierdzili swoje „potwierdzili niezachwiane poparcie dla Ukrainy. Ukrainy”.
+ „NATO nadal zwiększa swoją zdolność do odstraszania i obrony przed jakąkolwiek agresją” - zadeklarowała Hart.
+ Do reakcji sojuszu nawiązał we wpisie na X szef MON. „Dziś w Brukseli sojusznicy NATO omówili ostatnie naruszenia przestrzeni powietrznej w Polsce i Rumunii. Państwa NATO podkreślają, że Rosja ponosi za nie pełną odpowiedzialność. Jeszcze raz potwierdzona została solidarność Sojuszu i gotowość do podjęcia nowych działań wzmacniających bezpieczeństwo m. in. na wschodniej flance NATO i Morzu Bałtyckim” - napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.
+ Jak dodał, „NATO jest gotowe bronić się przed każdą agresją”. „Sojusznicy ponownie wyrazili pełne wsparcie dla walki Ukrainy w obronie swej suwerenności” - podkreślił szef MON.
+ Polska przestrzeń powietrzna została naruszona w nocy z 29 na 30 lipca. W pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim spadła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. Do zdarzenia doszło w czasie zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. Najpierw o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt, który następnie był śledzony przez wojsko. Prokuratura Okręgowa w Lublinie ustaliła, że rakieta zawierała materiał wybuchowy „w znacznej ilości”.
+ Do zabezpieczenia polskiej przestrzeni skierowane zostały polskie myśliwce F-16, wspierane m.in. przez polskie i sojusznicze samoloty rozpoznawcze oraz natowskie tankowce powietrzne z bazy w Niemczech.
+ Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował 31 lipca, że rakieta została zbudowana w drugim kwartale br. w fabryce niedaleko Moskwy. Według niego potwierdziło to informacje, że Rosja „używa do ostrzału Ukrainy rakiet produkowanych na bieżąco”, a jej zapasy wojenne się wyczerpały.
+ Z kolei między 24 a 26 lipca rumuńskie siły powietrzne zestrzeliły trzy drony wojskowe typu Shahed. Wszystkie trzy misje bojowe zostały wykonane przez pilotów myśliwców F-16. Rumuni byli wspierani przez włoskie Eurofightery w ramach misji NATO Air Policing. Reakcja ta była możliwa dzięki ustawie przyjętej przez rumuński parlament w 2025 r., która zezwala na niszczenie obiektów naruszające przestrzeń powietrzną kraju w czasie pokoju.
+ Nie był to pierwszy taki incydent w Rumunii. W nocy z 28 na 29 maja rosyjski dron uderzył w dziesięciopiętrowy blok mieszkalny w mieście Gałacz, oddalonym o 10 km od granicy z Ukrainą, raniąc dwie osoby. Po raz pierwszy od początku wojny w Ukrainie dron uderzył w gęsto zaludniony obszar państwa członkowskiego NATO i doprowadził do obrażeń u cywilów.
+ We wtorek 11 sierpnia ministerstwo obrony w Bukareszcie poinformowało, że rumuńscy nurkowie wojskowi zniszczyli dwa drony typu Gerbera, które dryfowały w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii na Morzu Czarnym w pobliżu morskiego projektu gazowego Neptun Deep, około 165 km od Konstancy. Gerbera to bezzałogowce produkowane przez Rosję.