Hiszpania szykuje od wielu dni szykowała się na wyjątkowe widowisko na niebie. W środę, 12 sierpnia, wieczorem przez część kraju przebiegnie przebiegł pas całkowitego zaćmienia Słońca. Na miejsce ściągają ściągali obserwatorzy z różnych części Europy, wśród nich Polacy. Pan Rafał specjalnie na tę okazję wybrał niewielkie Castrojeriz niedaleko Burgos. Jak relacjonuje, relacjonował, miejscowość przygotowała się na przyjazd większej liczby turystów. Na kilka godzin przed zaćmieniem nie ma było jednak tłumów, których można byłoby się spodziewać po ogromnym zainteresowaniu zjawiskiem.
±— Jesteśmy w tej chwili w miejscowości Castrojeriz, w pasie całkowitego zaćmienia. To mała miejscowość ze wzgórzem, na którym znajdują się ruiny zamku. Wygląda trochę jak średniowieczne miasteczko. Za dużo o niej nie wiem, ale przyjechaliśmy tutaj, ponieważ dokładnie przez tę miejscowość przechodzi środek pasa zaćmienia. Niedaleko znajduje się Burgos, które jest często wymieniane w kontekście zaćmienia. Z tego, co wiem, Hiszpanie organizują tam też transmisję telewizyjną na cały świat albo jakiś stream internetowy — mówi opowiadał w rozmowie z "Faktem" turysta z Polski.
±Przy wyborze miejsca ważny był nie tylko przebieg pasa zaćmienia. Pan Rafał brał pod uwagę również widoczność oraz prognozy zachmurzenia. Słońce podczas zjawiska będzie znajdowało miało znajdować się dość nisko nad horyzontem, dlatego przeszkodą mogą mogły okazać się nawet elementy krajobrazu.
±— My jesteśmy tutaj, bo szukałem miejsca z dobrym widokiem. Robiłem to na wiele różnych sposobów, wykorzystując różne aplikacje. Słońce będzie dosyć nisko, więc jakieś górki czy lasy mogą trochę zasłonić widok. Znalazłem kilkanaście miejscowości na mapie Hiszpanii, które wcześniej sobie oznaczyłem, ale zdecydowaliśmy się przyjechać tutaj, bo według prognoz właśnie tu pogoda pod względem zachmurzenia wyglądała najpewniej. Poza tym nie było to miejsce wymieniane w internecie, przynajmniej ja nie znalazłem żadnych informacji. Było to kuszące, bo liczyłem, że nie będzie tutaj jakichś tłumów – dodaje dodawał nasz rozmówca.
±Na razie obawy Obawy dotyczące tłumów się nie potwierdziły. Co więcej, pan Rafał był zaskoczony spokojną sytuacją już w Madrycie. Bez większych problemów pokonał też liczącą niespełna 300 km trasę do miejsca obserwacji.
±— Madryt nie jest zatłoczony, co też mnie zdziwiło. Droga tutaj, niespełna 300 km, również nie była zatłoczona, więc autostradą jechało się całkiem normalnie. Już na miejscu znalazłem na Facebooku informację sprzed dwóch dni, że miasteczko zorganizowało na okolicznych łąkach parkingi dla autokarów i kamperów. Jest kilka parkingów. My jesteśmy na jednym z nich, takim największym, i właściwie był tu jeden rząd samochodów, może około 50. Minęło już półtorej godziny, odkąd tu jesteśmy, więc podejrzewam, że Hiszpanie też się nie spieszą — stwierdza opisywał Polak.
±Miejscowość nie jest była jednak pusta. Do Castrojeriz dotarli już obserwatorzy z zagranicy, a kolejnych może przybyć w ostatnich godzinach przed rozpoczęciem widowiska.
±— Są tutaj zagraniczni turyści, dużo Francuzów i Niemców, przynajmniej sądząc po językach, które słyszę. Pewnie po sjeście będą się tu zjeżdżać. Zaćmienie można zresztą obserwować z wielu miejsc — dodaje. relacjonował Polak.
±Co ciekawe, rzeczywistość na razie mocno kontrastuje kontrastowała z ogromnym zainteresowaniem zaćmieniem w internecie.
±— W ogóle mam takie wrażenie, jakby niezbyt wiele osób się tym przejmowało. Chyba ten boom na zaćmienie jest zdecydowanie większy w social mediach niż w praktyce. Oczywiście w tej wiosce jest teraz bardzo dużo ludzi. Większość to pewnie osoby, które przyjechały tutaj zobaczyć zaćmienie. Nie wiem, jak wygląda ta miejscowość na co dzień. Może normalnie jest tu pięć osób na krzyż, a teraz jest kilkaset. Cały czas ludzie się zjeżdżają, a zostały jeszcze właściwie trzy godziny, żeby tutaj przyjechać, więc zobaczymy — mówi mówił pan Rafał.
±— Okulary kupiłem przez internet z pół roku temu. Po prostu przypomniało mi się, że będzie zaćmienie, więc pomyślałem, że zamówię, bo później może ich nie być. Ale tutaj też są dostępne. Widziałem ogłoszenie, że w urzędzie miasta można je kupić za 2 euro. Wszędzie, w telewizji, radiu i internecie, cały czas podawane są informacje, żeby nie patrzeć na Słońce nawet przez chwilę gołymi oczami. Jak ktoś chce znaleźć okulary, to pewnie znajdzie — kwituje kwitował nasz rozmówca.
±Na kilka godzin przed zaćmieniem Castrojeriz pozostaje pozostawało więc stosunkowo spokojne, choć liczba przyjezdnych rośnie. rosła. Miejscowi są byli przygotowani na większy ruch, parkingi czekają czekały na samochody i kampery, a turyści z kolejnych krajów pojawiają pojawiali się w miasteczku. Czy niewielkie Castrojeriz ostatecznie przeżyje prawdziwe oblężenie, okaże się tuż przed rozpoczęciem zaćmienia.