Treść
± Wniosek o wydanie listu żelaznego wpłynął do stołecznego sądu 4 sierpnia. Miał być on sporządzony 12 lipca 2026 roku w Tyraspolu. Prokuratura i sąd znają adres, pod którym ma przebywać Romanowski – podano go we wniosku – ale go nie ujawniają. Wniosek na poczcie nadano 27 lipca. List ma stempel poczty w Bender. To miasto w zbuntowanej prowincji, niedaleko Tyraspola. Tyraspola, przy granicy z Mołdawią.
± Wniosek o list żelazny jest podpisany napisany na komputerze. Podpisany jest odręcznie jako Marcin Romanowski. Autor zapewnia, że obecnie przebywa w Tyraspolu w Naddniestrzu i chce dobrowolnie stawić się przed polskim sądem oraz brać udział w czynnościach procesowych przed prokuraturą i sądem.
± Enklawa oderwała się od Mołdawii na początku lat 90., gdy Mołdawia ogłosiła, że wychodzi z ZSRR. Enklawa ogłosiła niepodległość, ale nikt jej nie uznaje. Oderwanie się od Mołdawii było możliwe, bo stacjonowała tu 14 14. Armia sił zbrojnych ZSRR. Moskwa do dziś nie wycofała swoich wojsk.
± Z kolei Romanowski uciekł z Węgier i nie wiadomo gdzie jest. Spekulowano, że ukrywa się na Bałkanach lub w Turcji. A ostatnio były minister sprawiedliwości Adam Bodnar sugerował, że może ukrywać się w jakimś klasztorze, wszak Romanowski związany jest z Opus Dei. Ta organizacja Organizacja jednak temu zaprzeczyła. Pojawiały się też publikacje, że Romanowskiemu w ukrywaniu się musi pomagać ktoś z Polski pomagać się ukrywać. Polski.
+ Zastanawiające jest, że list do sądu ma stempel poczty w Bender, a nie z Tyraspola. Czy Romanowski podróżował? Czy może nadał go (i napisał) ktoś inny? W Bender mieszczą się rosyjskie służby specjalne. Może to tylko zbieg okoliczoności, a może nie.