−Według włoskiego Instytutu Geofizyki i Wulkanologii (INGV) z dwóch kraterów znajdujących się na wysokości 2360 i 2750 metrów wypływały masywne strumienie lawy.
−Utrudnienia dotykają tysiące turystów, także z zagranicy. Szacuje się, że chodzi o około 30 tys. osób. Wielu turystów musiało przedłużyć swój pobyt na wyspie. Jednak kwatery i hotele są pełne, dlatego niektórzy musieli nocować na lotnisku.
−W środku wakacji, gdy na wyspie przebywa wielu turystów z zagranicy, powoduje to poważne problemy komunikacyjne. Lotnisko w Catanii pozostaje zamknięte co najmniej do czwartku do godziny 16.
−Wielu podróżnych próbujących opuścić Sycylię szuka teraz alternatywnych rozwiązań, korzystając z lotniska w stolicy wyspy – Palermo – lub wybierając podróż koleją.
+Blokadę ruchu lotniczego przedłużono do godz. 2 w nocy w piątek, 14 sierpnia – poinformowała w środę wieczorem spółka zarządzająca portem. Tego dnia termin wznowienia startów i lądowań przesuwano trzykrotnie.
+Od 8 sierpnia, gdy rozpoczęła się obecna faza aktywności Etny, na lotnisku w Katanii odwołano łącznie prawie 700 lotów.
+Włoska organizacja ochrony praw konsumentów Altroconsumo oszacowała, że utrudnienia, opóźnienia i odwołane połączenia dotknęły około 100 tys. osób.
+Dyrekcja portu ponownie zaapelowała do pasażerów, aby kontaktowali się z liniami lotniczymi i przed udaniem się na lotnisko sprawdzali status swoich połączeń.
+Włoska prasa określa sytuację na jednym z najważniejszych lotnisk Sycylii jako „czarny dym” dla turystyki w szczycie sezonu letniego.
+Tysiące osób próbują wydostać się z wyspy. Włosi wykupują miejsca w pociągach i na promach. Cudzoziemcy często na własny koszt udają się do innych portów lotniczych, w tym do Palermo, aby stamtąd odlecieć do swoich krajów.