← wróć
Fakt 1 obserwowana zmiana

GKS Katowice wygrał i pożegnał się z europejskimi pucharami

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

dopisanie zaobserwowano 12.08 20:30 · kopiuj link do tej zmiany

GKS Katowice wygrał i pożegnał się z europejskimi pucharami

Treść

+ W porównaniu z pierwszym spotkaniem Górak dokonał pięciu zmian. Jedna była wymuszona, bowiem kontuzjowanego napastnika Adama Zrelaka zajął Ilia Szkurin. Wyjściowa jedenastka gości była taka sama jak w Miszkolcu.

+ Od początku środowego spotkania groźniejsi byli przyjezdni. Już w 11. minucie mogli prowadzić, gdyby Lukas Klemenz nie zablokował w ostatniej chwili Emmanuela Boatenga. Potem kapitan gości Fernand Mayembo nie trafił w piłkę trzy metry przed bramką Katowiczan.

+ Gospodarze odpowiedzieli strzałami Bartosza Nowaka z rzutu wolnego i główką Borji Galana. Poradził sobie w tych sytuacjach bramkarz gości. Krótko potem Hapoel objął prowadzenie. Katowiccy obrońcy nie zdołali zatrzymać kontry rywali, zwieńczonej uderzeniem Stava Toriela. Przed przerwą Gabriel Kobylak obronił jeszcze bardzo mocne uderzenie Omriego Altmana z rzutu wolnego, a gospodarze nie stworzyli żadnego zagrożenia przed bramką Assafa Tzura.

+ Po pierwszej części spotkania zadowoleni mogli być sympatycy Hapoelu, których 428 zasiadło na trybunach. Polska część publiczności - w tym selekcjonerzy obu Jerzy Brzęczek (U-21) i Jan Urban – nie mieli powodów do satysfakcji.

+ Druga część przebiegła z kolei pod dyktando Katowiczan. Gra niemal cały czas toczyła się w okolicach pola karnego rywali. Kilku dobrych akcji piłkarze GKS nie potrafili skutecznie wykończyć, ich trener łapał się za głowę.

+ Wielkie emocje przyniosła końcówka. W 83. minucie wprowadzony chwilę wcześniej na boisko rezerwowy Mateusz Wdowiak wyłożył piłkę rozpędzonemu Szkurinowi i było 1:1. W kolejnej akcji bramkarza Hapoelu do interwencji zmusił kolejny rezerwowy Szymon Bartlewicz. Kibice wstali, kiedy po faulu Mayembo na Wdowiaku sędzia podyktował rzut karny dla GKS. Na gola zamienił go kapitan zespołu Arkadiusz Jędrych.

+ Napór gospodarzy trwał również w doliczonym czasie, Tzur obronił mocne uderzenie Emana Markovica i przyjezdni utrzymali wynik, dający im awans.

+ Katowiczanie pozostają niepokonani na swoim stadionie od 11 listopada 2025. Po końcowym gwizdku sędziego, mimo pożegnania z europejskimi pucharami, zebrali podziękowania od swoich kibiców.