Rolnik zaorał asfalt i trafił do aresztu. Wpłynęło zażalenie, ale jest problem
± Przypomnijmy, że Józef M. (60 l.) od 10 sierpnia przebywa w areszcie tymczasowym, po tym, tym jak śledczy z Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód przedstawili mu zarzuty zniszczenia mienia publicznego, gdy zaorał asfalt na Rybackiej w Gliwicach, twierdząc, że to jego działka. Miasto twierdzi, że zniszczona droga od 25 lat nie jest już własnością rolnika.
± Gdy wybuchła sprawa z rolnikiem, wielu mecenasów chciało bronić go pro bono. Rodzina Józefa M. w rozmowie z "Faktem" potwierdza, że mają ma własnego mecenasa.
± — Dzisiaj przez moje ręce przeszło tylko jedno upoważnienie do obrony, udzielone przez pana rolnika. Wiem, że jest jeden obrońca ustanowiony w sprawie, który ma pełnomocnictwo bezpośrednio od pana rolnika — powiedział w rozmowie z "Faktem" Miłosz Żymełka, zastępca prokuratora rejonowego Prokuratury Gliwice-Zachód, Gliwice-Zachód.