Paliwowe trzęsienie ziemi na stacjach w Polsce. Po 13 sierpnia benzyna 95, LPG i diesel już po tyle. Mamy najnowsze zestawienie - Dziennik.pl
Kto musi dziś zatankować, ten w cyrku się nie śmieje – szczególnie jeśli planuje wyjazd w nadchodzący długi weekend. przed nadchodzącym długim weekendem. Czwartek wita kierowców w zupełnie nowej rzeczywistości. Są też gorące przecieki zderzeniem optymistycznych prognoz z brutalną rzeczywistością przy dystrybutorach. Jest też oficjalna decyzja rządu: nowa tarcza CPN ma przynieść niższe i ścięcie VAT-u mają obniżyć ceny paliw już nawet o ponad złotówkę na litrze, ale ulga wejdzie w życie dopiero od poniedziałku 17 sierpnia. Tymczasem nawet najnowsze prognozy analityków analizy e-petrol.pl i biura Reflex zupełnie nie nadążają za zmianami w dzisiejszych cennikach. Sprawdziłem, dzisiejszymi cennikami. Sprawdziłem na żywo, jak wyglądają aktualne koszty tankowania na stacjach Orlen, MOL, BP, Circle K, Shell, Amic, Carrefour oraz Auchan…
− Podczas gdy kierowcy przeliczają koszty wyjazdów na długi weekend, z rządu napływają zaskakujące informacje. Jak ustalił nieoficjalnie Polsat News, gabinet Donalda Tuska ma wkrótce ogłosić powrót do niższych cen paliw w ramach programu CPN, a nowe stawki zaczną obowiązywać od poniedziałku 17 sierpnia.
− Data nie jest przypadkowa. Wpisuje się w naciski Ministerstwa Energii, które od dawna zabiegało o cenową ulgę na ostatnie dwa tygodnie wakacji.
− Zanim jednak nowa tarcza wejdzie w życie, w rządzie ścierają się dwa obozy. Minister finansów Andrzej Domański przyznaje co prawda, że rozważana jest obniżka VAT, ale mocno akcentuje ograniczenia budżetowe. Sytuację skomplikował prezydent Karol Nawrocki, który skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, blokując rządowi ponad 4 mld zł.
− – W tej chwili ze względów legislacyjnych możliwa jest jedynie obniżka VAT. Ale czy taka decyzja zapadnie, to jeszcze musimy zostawić sobie kilka dni – zastrzega Domański, zwracając uwagę na jeszcze jedno zagrożenie: niska dostępność oleju napędowego na rynkach.
− Zapewnienia o obniżce od 17 sierpnia to efekt twardej postawy Ministerstwa Energii. Miłosz Motyka rekomenduje powrót do 8-procentowej stawki VAT powiązanej z odgórnie ogłaszaną ceną maksymalną, co zrealizowałoby obietnicę Donalda Tuska.
− Co więcej, rząd nie zamierza odpuścić paliwowym gigantom. Motyka zapowiada, że już jesienią do Sejmu trafi nowy projekt ustawy ws. windfall tax (uwzględniający uwagi prezydenta), który opodatkuje nadmiarowe marże koncernów ropnych i gazowych. – Zgadzam się z prezydentem Trumpem, że w sytuacjach kryzysowych przedsiębiorstwa energetyczne generują nadzwyczajne zyski kosztem obywateli – skwitował szef ME.
+ Kiedy kierowcy zaciskają zęby przy dystrybutorach, z rządu nadeszła wiadomość, która natychmiast zmienia układ sił na stacjach. Premier Donald Tusk ogłosił przywrócenie w istotnej części tzw. programu CPN na krytyczny czas powrotów z wakacji.
+ Wspólnie z resortami finansów i energii podjęto decyzję o obniżeniu stawki VAT na paliwa do 8 proc. Obniżka wejdzie w życie w poniedziałek 17 sierpnia i potrwa do 31 sierpnia włącznie.
+ Z wyliczeń szefa rządu wynika, że obniżenie podatku ma przełożyć się na odczuwalny spadek stawek na stacjach. W zależności od rodzaju paliwa ceny mają być niższe od 90 groszy do ponad 1 zł na litrze w porównaniu do scenariusza bez rządowej interwencji.
+ Aby obniżka VAT nie została wchłonięta przez marże koncernów paliwowych, rząd wprowadza mechanizm kontrolny. Minister energii Miłosz Motyka będzie każdego dnia ogłaszał cenę maksymalną paliw na stacjach.
+ – Żeby nikt nie wykorzystał tej sytuacji, tak jak wcześniej, minister energii każdego dnia będzie informował, jaka jest możliwie najwyższa cena na te paliwa na stacjach benzynowych. Tak, żeby te pieniądze w tej skromnej, ale jednak dość wyraźnej formie trafiły do ludzi – zadeklarował Donald Tusk.
+ Szef rządu zaznaczył, że powrót do tarcz osłonowych oznacza konkretny koszt dla budżetu państwa, który i tak znajduje się w napiętej sytuacji m.in. z powodu wysokich wydatków na zbrojenia. Zdaniem Tuska spadek cen mógłby być jeszcze głębszy, gdyby nie decyzja prezydenta Nawrockiego, który zablokował ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Zdaniem premier spółki paliwowe w okresach kryzysowych i przy wysoki cenach wywołanych m.in. wojną generują rekordowe zyski kosztem kierowców.
+ Jeśli zapowiedzi rządu znajdą odzwierciedlenie w oficjalnych cennikach, stawki na pylonach od najbliższego poniedziałku mogą wyraźnie się zmienić: