±W dużej mierze będzie to zależało od tego, co zrobią pozostali gracze na scenie politycznej i na ile w jakim stoniu pozwolą mu budować własną pozycję. Zwróć uwagę, że jeszcze przed ostatecznym rozłamem w PiS Koalicja Obywatelska zaczęła bardzo wyraźnie przypominać wyborcom, kim jest Mateusz Morawiecki. Chodziło o to, żeby ten wizerunek nie zniknął z pamięci opinii publicznej. Ta operacja trwa już od dłuższego czasu.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Dominika
Sitnicka:Sitnicka, OKO.press: Ile właściwie ma Rozwój Plus w sondażach? To wynik w okolicach 7 proc., jak mówi Paweł Jabłoński, czy raczej 2 proc., jak twierdzi Jarosław Kaczyński?±Daniel Pers, analityk specjalizujący się w prognozach przedwyborczych, szef zespołu Pers Election: I
jednajedna, i druga strona będzie teraz forsować swój punkt widzenia. Za chwilę możemy usłyszeć od pana Jabłońskiego, że to więcej niż 7proc,proc., bo i takie sondaże już się pojawiły przy tym natężeniu medialnym. Niewykluczone z kolei, że PiS zaraz znajdzie sondaże, w których RP ma jeszcze mniej niż 2 proc.±I realnie Konfederacja, kiedy stawała do wyborów parlamentarnych, miała zasięg – na bazie swoich możliwości przede wszystkim personalnych w okręgach wyborczych – w okolicach jednocyfrowego poparcia. Natomiast przy niskiej frekwencji, dobrze zmobilizowanym elektoracie, zrobiło się z tego
12%.12 procent. I to był przełom, który już na zawsze doprowadził do pierwszego trzaśnięcia hegemonii Prawa i Sprawiedliwości na prawicy.±Kiedy Braun dostał
6%6 procent w wyborach prezydenckich, to wszystkim się oczy otwierały. My to w zespole trochę antycypowaliśmy, widzieliśmy w badaniach, że skutecznie przyciąga wyborców pewnymi kwestiami. I dostał te6%6 proc. i od razu słychać było uwagi: „No tak, ale więcej takiego elektoratu już nie ma. Przecież to faszyzm, nie ma na to takiej klienteli” i tak dalej. Takie warszawskie gadanie. I teraz się okazało, że Grzegorz Braun ma de facto dwucyfrowe poparcie.±I dlatego nie lubię rozmowy o sufitach. Zupełnie inaczej postrzegamy i analizujemy to, co dzieje się na prawicy. A mam wrażenie, że dyskusja kręci się nachalnie wokół wyborów 2027 roku. Prawica cały czas pokazuje, że
jejją to nie interesuje. To znaczy, nie interesujejejją samo przejęcie władzy. Nie o to toczy się gra.±Moim zdaniem gra toczy się de facto o to, jak przebuduje nam się scena polityczna na następne 10, 15 czy 20 lat. Bo nawet gdybyśmy dzisiaj rozpisali wybory i Prawo i Sprawiedliwość zdołałoby jeszcze dojechać jako drugie w tych wyborach, to wyobraź sobie sytuację, w której ląduje na przykład na 110 mandatach i poparciu rzędu
19–20%.19-20 procent.±Tak. W tym scenariuszu Morawiecki wychodzi z PiS i nieważne, jaki ostatecznie osiągnie wynik, czy będzie to 6, 8 czy
12%12 proc. – to będzie to jego punkt wyjścia. O to właśnie chodzi. To będzie partia, której on będzie kapitanem, sterem i okrętem. Będzie miał wpływ na narrację, na rodzaj propozycji programowych, podczas gdy tutaj musi wykonywać polecenia. Po prostu o to chodzi.±Dziś mało kto o tym pamięta, ale były już takie czasy, gdy w szczycie popularności Platformy Obywatelskiej PiS notował podobne wyniki, jakie widzimy teraz. Mówię o okolicach roku 2009. Zdarzały się wtedy sondaże, które pokazywały stosunek
53%53 proc. do20%.20 proc. Ale nawet w tamtych okolicznościach scena polityczna wyglądała zupełnie inaczej i Jarosław Kaczyński był jedyną realną prawicową opozycją oraz centrum opozycji wobec Donalda Tuska. Jeżeli wtedy jego poparcie spadało, to spadało dość proporcjonalnie w całym kraju.±Natomiast teraz wydarzyło się coś zupełnie innego. Jarosław Kaczyński jest dosłownie obgryzany jak połówka jabłka we własnych bastionach. Dzisiaj, gdybyśmy mieli wybory parlamentarne, to zgodnie z naszymi danymi i naszą symulacją Prawo i Sprawiedliwość na Podkarpaciu nie osiąga nawet wyniku, jaki miało w skali kraju w ostatnich wyborach parlamentarnych. To znaczy, że nie ma tam nawet
35%.35 procent. I właśnie to jest ten moment „game over”. Dlatego uważam, że to wszystko jest pozycjonowaniem się, bo zegar tyka i niestety czas jest nieubłagany.±W dużej mierze będzie to zależało od tego, co zrobią pozostali gracze na scenie
politycznej,politycznej i na ile pozwolą mu budować własną pozycję. Zwróć uwagę, że jeszcze przed ostatecznym rozłamem w PiS Koalicja Obywatelska zaczęła bardzo wyraźnie przypominać wyborcom, kim jest Mateusz Morawiecki. Chodziło o to, żeby ten wizerunek nie zniknął z pamięci opinii publicznej. Ta operacja trwa już od dłuższego czasu.±Jeżeli natomiast chodzi o rywalizację o elektorat Trzeciej Drogi czy Konfederacji, to trzeba pamiętać, że Konfederacja opiera się dziś przede wszystkim na młodych mężczyznach oraz mężczyznach w pełni aktywnych zawodowo, czyli mniej więcej w wieku od 18 do 45 lat. Z kolei wobec Mateusza Morawieckiego zdecydowanie
lepszy sentymentlepsze nastawienie wykazują kobiety.±Ale to w żaden sposób nie oznacza, że jego projekt będzie budowany przede wszystkim na wyborcach do 45. roku życia. Większość jego poparcia będzie pochodziła z odpływu elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. A
w PiS, jeśli chodzi oPiS-owi wyborców do40–4540.-45. roku życia, naprawdę niewiele już zostało. Taka jest, moim zdaniem, okrutna prawda.