Samolot Lecha zawrócony. Co mówi regulamin i czy jest zagrożenie walkowerem?
± Najważniejsze jest użyte w regulaminie słowo "odpowiedzialny". Sam fakt niedotarcia na miejsce nie musi jeszcze oznaczać oznacza walkowera. UEFA musiałaby zbadać wszystkie okoliczności: prognozy pogody, plan podróży, decyzje władz lotniska, dostępne połączenia alternatywne oraz działania podejmowane przez Lecha po odwołaniu pierwszego lotu. To wszystko wydaje się działać na korzyść Lecha - pierwotny lot był w "regulaminowym" terminie, a nie doszedł do skutku przez warunki pogodowe.
± Jeżeli europejska federacja uzna, że przyczyną były wyłącznie nadzwyczajne warunki atmosferyczne, na które klub nie miał wpływu, może zdecydować o przełożeniu spotkania. Jeżeli jednak stwierdzi, że Lech przez niewystarczające zabezpieczenie podróży odpowiada za nieodbycie się meczu, regulamin nakazuje orzeczenie walkowera. Teoretycznie furtka jest, lecz raczej mało prawdopodobna.
± W ewentualnym sporze z UEFA na niekorzyść Lecha może działać przypadek FC Lugano. Szwajcarski klub również ma w czwartek rozegrać spotkanie na Wyspach Owczych, ale dotarł na archipelag dwa dni wcześniej. Lugano przygotowuje się na miejscu do rewanżu z NSÍ NSI Runavik i uniknęło problemów, które zatrzymały mistrza Polski.
− W wyjątkowych okolicznościach UEFA może zastosować także dodatkowe kary, włącznie z wykluczeniem klubu z rozgrywek. Drużyna uznana za odpowiedzialną może również stracić prawo do wypłat od europejskiej federacji i zostać zobowiązana do pokrycia strat poniesionych przez rywala.