±— Byliśmy niestety młodym zespołem, który tak naprawdę nie wiedział, na czym polega takie życie. To zespół zatrudnia menagera i to zespół powinien płacić menegerowi, menagerowi, a nie żeby pieniądze przechodziły przez niego. To był nasz największy błąd. Ufaliśmy mu, traktowałam go jak rodzinę. To najbardziej boli — mówi Magdalena Narożna w rozmowie z "Faktem" i dodaje, że jej współpraca z Boguckim definitywnie zakończyła się we wrześniu ubiegłego roku.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- 13.08lead · 1 akapit zmieniony · 6 akapitów usuniętych · 7 akapitów dopisanychLead
Magdalena Narożna w rozmowie z portalem JastrząbPost
zdecydowała się opowiedziećopowiedziała o swoich problemach finansowych.Jak twierdzi gwiazda"Fakt" skontaktował się z gwiazdą disco polo, która ujawniła kulisy konfliktu z byłym menadżerem i przyznała, że do tej pory nie otrzymała wynagrodzenia za udział w ubiegłorocznej edycji "Tańca z gwiazdami". — Czeka nas batalia sądowa — mówi Narożna.Treść±—
podkreślamówi "Faktowi" Magdalena Narożna.−W rozmowie z Karoliną Motylewską wokalistka zespołu "Piękni i Młodzi" ujawnia, jak została oszukana przez menadżera. — To, jakich ludzi spotykamy, nie zawsze zależy od nas. Mam jedną wadę — jestem bardzo ufna, oddana. Jeżeli z kimś się zaprzyjaźnię, to będę oddawała serce do końca. Niestety, takie osoby jak ja potem dostają mocne kopniaki — przyznaje Magdalena Narożna.
−Sukcesy artystyczne Magdaleny Narożnej od lat idą w parze z burzliwym życiem prywatnym. Kulminacją problemów stał się publiczny konflikt z byłym mężem, Dawidem Narożnym, który przerodził się w sądową batalię o prawo do nazwy zespołu. Wokalistka nie ukrywa, że to doświadczenie mocno wpłynęło na jej życie zawodowe i prywatne.
−Jak wyznaje Magdalena Narożna, w ostatnich latach przyszło jej mierzyć się nie tylko z sądowymi przeprawami, ale także z ludźmi, którym zaufała, a którzy — jak twierdzi — ją zawiedli. Narożna nie waha się dziś mówić o konkretnych zarzutach wobec swojego byłego menadżera, Krzysztofa Boguckiego. — Kolejna sytuacja z osobami, z którymi spędzałam wakacje, święta, którym ufałam i się żaliłam... otrzymałam taki cios — wspomina wokalistka.
−Jak relacjonuje Magdalena Narożna, wielokrotnie musiała upominać się o należne jej pieniądze. — Jeżeli ktoś nie płaci faktur, to ile można czekać? Mamy rodziny, dom, marzenia, zobowiązania i skoro nie można uprosić się o pieniądze, to chyba coś jest nie tak — mówi. Kulminacją problemów finansowych był brak wynagrodzenia za udział w 16. edycji "Tańca z gwiazdami".
−Ja nawet nie dostałam pieniędzy z "Tańca z gwiazdami", bo komornik przejął pieniądze. Sprawy są w sądzie. Kwestia teraz jest taka, czy będzie z czego odzyskiwać
−Apeluję i ostrzegam artystów, żeby tworzyć odpowiednie umowy przez prawników
+Informacje, że Magdalena Narożna ma problemy z odzyskaniem wynagrodzenia za udział w "Tańcu z gwiazdami", jako pierwszy podał portal JastrząbPost. "Faktowi" udało się porozmawiać z piosenkarką, która opowiedziała, jak miała zostać oszukana przez byłego menadżera Krzysztofa Boguckiego. Teraz przestrzega innych artystów, aby zachowali czujność i mieli kontrolę nad współpracą z menadżerami i przepływem pieniędzy.
+— Trzeba mieć nad tym kontrolę, wgląd do umów, do kont, a nie tak jak my po prostu ufać. To był nasz największy błąd — przyznaje Magdalena Narożna w rozmowie z "Faktem".
+Magdalena Narożna w rozmowie z "Faktem" nie ukrywa, że działania byłego menadżera bardzo ją zabolały. Nie chodzi bowiem wyłącznie o kwestie finansowe, ale, jak twierdzi, została oszukana przez człowieka, którego traktowała jak członka rodziny. Menadżerem od początku istnienia zespołu Piękni i młodzi był Krzysztof Bogucki.
+— Byliśmy niestety młodym zespołem, który tak naprawdę nie wiedział, na czym polega takie życie. To zespół zatrudnia menagera i to zespół powinien płacić menegerowi, a nie żeby pieniądze przechodziły przez niego. To był nasz największy błąd. Ufaliśmy mu, traktowałam go jak rodzinę. To najbardziej boli — mówi Magdalena Narożna w rozmowie z "Faktem" i dodaje, że jej współpraca z Boguckim definitywnie zakończyła się we wrześniu ubiegłego roku.
+Kulminacją problemów finansowych był brak wynagrodzenia za udział w 16. edycji "Tańca z gwiazdami". Magdalena Narożna sprawę skierowała do sądu, bo jak zaznacza, nie chodzi wyłącznie o pieniądze z tanecznego show.
+Te problemy były już od dawna, ale zawsze jakoś się wyrównywały. Przyszedł jednak moment, że nie można pewnych rzeczy zamiatać pod dywan. Ten człowiek wziął pieniądze od organizatorów i nie trafiły one do nas, jako wykonawców. Nie dostałam też pieniędzy za "Taniec z gwiazdami". Teraz czeka nas batalia sądowa
+— Niestety nic na to nie poradzimy. Trzeba dalej pracować, ale też nie można z takich tematów robić tabu. Mogliśmy się dogadać, czekaliśmy, mieliśmy negocjować przez prawników, żeby jakoś dojść do porozumienia, ale druga strona uważa, że nic się nie wydarzyło. W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak sądownie dochodzi swoich praw i ostrzec innych przed tego rodzaju postępowaniem pewnych osób. [...] Pracuję dla rodziny, żeby moja córka miała godne życie, a nie dla kogoś, kto nawet bez pytania po prostu przywłaszcza czyjeś pieniądze. Trzeba ostrzegać przed takimi ludźmi, żeby inne zespoły nie dały się oszukać — dodaje Magdalena Narożna.