Wyciek danych 19 mln milionów Polaków. Jest ruch Ruch prokuratury
± — Nie ma w przestrzeni publicznej danych skradzionych w cyberataku. Nie są one wystawione nigdzie na sprzedaż, sprzedaż ani nie są elementem żadnej gry. Monitorują to służby — przekazał w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Ponownie zaapelował też, aby każdy zastrzegł swój PESEL.
+ Grozi za to do trzech lat więzienia.
+ Dochodzenie w tej sprawie CBZC wszczęło w środę, a pierwsze czynności w sprawie zostały podjęte z urzędu w poniedziałek. "Z uwagi na dobro postępowania przygotowawczego nie udzielamy szerszych informacji o planowanych czynnościach i dokonanych ustaleniach" — podkreślił prok. Skiba.
+ Zaznaczył, że obecnie trwają prace nad wydobyciem danych osób z firmy przetwarzającej i przeniesieniem ich do systemów państwowych. Gawkowski poinformował również, że służby rozpracowują grupę, która stała za cyberatakiem. Dodał, że "dzisiaj nic nie wskazuje na to, że mieliśmy zewnętrzny, czyli spoza granic Polski, element, który w tym wszystkim uczestniczył".