Miało nie być nadużyć. Tusk tłumaczył się ze słów sprzed 2 lat
Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk został zapytany o swoje słowa sprzed dwóch lat, gdy zapewniał, że nie będzie nadużyć ws. pomocy powodziowej. - Ja jestem odpowiedzialny nie za to, żeby w Polsce... W czasie konferencji pracownik TV Republiki zaczął...
± Reporter Republiki Daniel Śmieciński podczas konferencji prasowej premiera przypomniał, że Donald Tusk w ostatnich dniach mówił, że spodziewali się "spodziewali się" nadużyć przy powodzi. Jednocześnie Zadanie pytania miało zostać dodatkowo podkreślone nagraniem, które próbował puścić premierowi pracownik TV Republika. Była to wypowiedź Tuska z 2024 r., r. - gdy ten zapewniał, że nadużyć nie będzie. Nagranie szybko Puszczanie nagrania jednak nagle przerwano. Wywiązała się wymiana między ekipą premiera a pracownikiem prawicowej stacji.
± - Przepraszam bardzo, to nie jest telewizja, tylko konferencja - powiedziała prowadząca konferencję. konferencję w stronę pracownika TV Republika.
± - Dlaczego ja siebie słyszę? - spytał zaskoczony sytuacją Tusk.
± - Pan tu puszcza - powiedziała prowadząca. prowadząca konferencję premiera w stronę pracowników Republiki.
− Tusk poprosił o zacytowanie jego słów, na co Śmieciński powiedział, że może je puścić, jeśli nie zostanie znowu wyłączony. - Ciekawy jestem - mówił Tusk. - Pan taki technicznie zaawansowany widzę. Zbiórki dla telewizji... - zaczął mówić premier, zapewne chcąc nawiązać do zbiórek prowadzonych przez stację Tomasza Sakiewicza. Szef rządu został jednak przygłuszony nagraniem ze swoimi słowami.
+ Tusk poprosił o zacytowanie jego słów, na co pracownik TV Republiki - Śmieciński, powiedział, że może je puścić ponownie.
+ - Ciekawy jestem. (...) Pan taki technicznie zaawansowany widzę. Zbiórki dla telewizji... - zareagował premier, nawiązując do głośnych zbiórek prowadzonych przez stację Tomasza Sakiewicza.
+ Szef rządu został jednak w tym momencie przygłuszony nagraniem, które ponownie puścił w trakcie konferencji Śmieciński.