Pechowy samobój przekreślił marzenia Górnika o Lidze Europy
+ Górnik od początku rewanżu próbował odwrócić losy dwumeczu i już w pierwszych minutach szukał okazji do zdobycia bramki.
+ Przełamanie przyszło jednak tuż przed przerwą. Po rzucie rożnym w polu karnym Ferencvarosu doszło do przewinienia Philippe'a Rommensa, za które zawodnik gości zobaczył żółtą kartkę, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Kacper Urbański i pewnym strzałem pokonał Denesa Dibusza.
+ Po zmianie stron gospodarze nadal szukali drugiego gola. Blisko szczęścia był Prekop, który nie wykorzystał jednak bardzo dobrej sytuacji po zagraniu Petera Federico. Zabrzanie mieli przewagę, ale nie potrafili jej przełożyć na kolejne trafienie.
+ Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i stało się tak właśnie w 82. minucie. Po rzucie rożnym Cadu dośrodkował w pole karne, a po niepewnej interwencji Philippa Schulzego piłka trafiła do Michala Saceka. Czech pechowo skierował ją do własnej bramki. Ferencvaros doprowadził do remisu 1:1, odzyskując prowadzenie w dwumeczu.
+ Górnik nie zdołał już odpowiedzieć. Remis 1:1 oznacza porażkę 1:2 w dwumeczu i pożegnanie z Ligą Europy. Zabrzanie będą jednak kontynuować europejską przygodę w eliminacjach Ligi Konferencji, gdzie w decydującej rundzie zmierzą się z AS Monaco.