Marci Shore: Może „lepsza polityka historyczna” jest sprzecznością samą w sobie. Historia nie jest miła
± W Stanach Zjednoczonych Trump nakazał usuwanie ze Smithsonian Institution tego, co jego administracja nazywa „divisive” (dzielącym) lub promującym „anti-American ideology” (ideologię antyamerykańską). W lipcu Biały Dom zaostrzył z koleinacisk kolei nacisk na National Museum of American History. Czy to po prostu amerykańska polityka historyczna?
± Trump przywrócił w federalnym nazewnictwie Mount McKinley [najwyższy szczyt górski Ameryki Północnej, w 2015 r. przemioanowany roku przemianowany na Denali zgodnie z lokalną tradycją] zamiast Denali i nakazał federalnym instytucjom używać nazwy Gulf of America dla Zatoki Meksykańskiej. Dlaczego wojny o nazwy mają taką polityczną siłę?
± To powinno być kryterium dojrzałości jako takiej, tout court. Historia nie jest miła, a nasza historia nie jest historią tylko tych, którzy byli mili i sympatyczni. Są historyczne sytuacje, w których nie ma niewinnych wyborów, momenty, kiedy każdy możliwy wybór powoduje cierpienie, lub wiąże się ze zdradą. Mało kto wyszedł z nazizmu albo stalinizmu z całkowicie czystymi rękami. Nie da się zrozumieć ludzkiej kondycji bez zrozumienia takich momentów. Jeśli chcemy budować lepszą przyszłość, musimy zmagać się z przeszłością, i bezustannie zadawać sobie pytania na temat: jakie warunki umożliwiły terror i okrucieństwo? W jakich warunkach społecznych i politycznych moralność ulega załamaniu? To jest nasza jedyna szansa.… szansa.