← Premiera filmu o weteranie
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Po wojnie w Ukrainie pomocy będzie wymagało 10 mln weteranów i ich rodzin 

1 zmiana po publikacji w ciągu 2 h 20 min: 8 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 14.08 o 09:21). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.08 09:15 16.08 07:00
treść i dopisania 11:41
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Rozmawiamy z Niną Mocior, Mocior*, ekspertką ds. pomocy humanitarnej i rozwojowej Caritas Polska, która zajmuje się ukraińskimi weteranami.

    ±Sławomir Zagórski, OKO.press: Niebawem w Ukrainie będzie pani prowadzić psychoterapeutyczne warsztaty z weteranami [rozmowę prowadziliśmy w ostatniej dekadzie lipca, autoryzację autoryzacji dokonano już po wyjeździe]. To pierwszy wyjazd tego typu?

    ±W tym roku zakres wsparcia obejmuje również ukraińskich weteranów i ich reintegrację w kontekście rodziny. W 2025 r. roku prowadziłam szkolenia o pomocy dla nich online. A teraz przyjechałam po raz pierwszy prowadzić tygodniowe szkolenie dla ukraińskich specjalistów pracujących z weteranami i rodzinami.

    ±Na W Ukrainie żyje dziś ok. 1,5 mln weteranów. Ocenia się, że po zakończeniu wojny będzie ich prawie 4-5 mln. Państwo stara się systemowo pomóc tym osobom już teraz, czy zajmie się tym dopiero po zakończeniu działań wojennych?

    ±[Co może myśleć on:] „Boję się obiecywać coś, czego mogę nie dotrzymać. Łatwiej jest nic nie planować. Marzę o wspólnej przyszłości z tobą bardziej, niż umiem to okazać, ale strach przed zawiedzeniem cię jest silniejszy. Nie wiem, jak go pokonać.” pokonać”.

    ±Większość osób, z którymi rozmawiam, jest przesiedlona wewnętrznie. Wiele instytucji świadczących usługi społeczne wspiera osoby ewakuowane ze wschodniej części kraju, wiele z nich jest przeciążonych. Ludzie często zaczynają się przedstawiać dodając przedstawiać, dodając, skąd pochodzą – to znacznik, żeby nie pytać o ich doświadczenia lub uzasadnienie bycia tu, gdzie są. Widzę o wiele więcej przewlekłego zmęczenia na twarzach zmęczonych pracowników pomocowych. Ale też iskierki radości, kiedy mama czy babcia odbiera dziecko ze świetlicy Caritas i dziecko opowiada o swojej zabawie.

    ±Nie, Nie i szczerze mówiąc, nigdy się z tym nie spotkałam. Myślę, że to, jak podchodzę do ludzi, których spotykam w Ukrainie – z szacunkiem i uznaniem tego, co robią – zaciera znaczenie narodowości. Kiedy ktoś przychodzi z autentyczną chęcią pomocy i słuchania, ludzie to czują, niezależnie od tego, skąd jest.

    ±*Nina Mocior, ekspertka ds. pomocy humanitarnej i rozwojowej w Caritas Polska, psychotraumatolożka i psychoterapeutka specjalizująca się w traumie wojennej oraz wsparciu weteranów i ich rodzin. Prowadzi szkolenia dla ukraińskich specjalistów w zakresie pracy z traumą oraz bezpośrednią pracę terapeutyczną z weteranami i ich rodzinami. W Polsce pracuje jako psychoterapeutka. Ma wieloletnie doświadczenie terenowe zdobyte m.in. na w Ukrainie, w Etiopii (Tigraj). Mieszkała i pracowała m.in. w Somalii, Jemenie, Syrii, Iraku i Sudanie Południowym.