Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Występ syna Młynarskiego. Wiadomo, skąd ten wybór
± Tomasz Sianecki przedstawiając życiorys i dokonania swojego kolegi ze stacji TVN24, wspomniał, że Andrzej Morozowski był wielkim fanem warszawskiego folkloru, szczególnie tego przedwojennego. Stąd na jego pogrzebie pojawił się zespół Jana Młynarskiego. - To nie jest przypadkowy wybór, uwielbiał ten zespół, uwielbiał Mieczysława Fogga Fogga. Słuchał go w samochodzie, co może potwierdzić każdy, kto czasem z duszą na ramieniu zdecydował się na jazdę z nim. Moroz, gdy tylko mógł, włączał audycję pana Jana Młynarskiego "Dancing, salon, ulica" we wczesne niedzielne popołudnie w Radiowej Trójce. Niewykluczone, że kojarzący się z warszawskim folklorem kaszkiet, noszony namiętnie przez Andrzeja, wziął się właśnie stąd - wyjawił dziennikarz. Andrzej Morozowski słuchał go zwłaszcza w samochodzie.