Pożar Potężny pożar w Chorwacji przerwał urlopy Polaków. Niektórzy Chorwacji. Jedna osoba nie wiedzą, co dalej. Są ranni żyje. Wśród rannych Polacy
Potężny pożar w Chorwacji, który wybuchł w nocy w rejonie Omiša, zmusił do ewakuacji około ponad 2 tys. osób, w tym wielu polskich turystów. Są też informacje o rannych. Co najmniej jedna osoba zginęła, a 40 trafiło do szpitala — Czterech polskich obywateli zostało podaje agencja AFP. Wśród poszkodowanych są Polacy. — Jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii — poinformował rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych MSZ Maciej Wewiór.
±Jak przekazał strażak, pożar w piątek rano wyraźnie się uspokoił i nie było już widać otwartego ognia. Z informacji służb wynika, że zespoły ratownictwa medycznego zabrały do szpitali 40 osób, z czego stan 7 było w stanie poważnym. został określony jako poważny.
±Premier Chorwacji Andrej Plenković przekazał natomiast w piątkowy ranek, że 14 osób trafiło Poszkodowani mieli trafić do szpitali, a 10 przebywa na oddziale intensywnej terapii. szpitala w Splicie, ale w gotowości pozostają też placówki medyczne w Zagrzebiu. "Mamy nadzieję, że wrócą do zdrowia, co jest teraz najważniejsze" — przekazał we wpisie na portalu X. X premier Chorwacji Andrej Plenković.
±Rzecznik MSZ poinformował, że polski konsul zapewnia poszkodowanym wsparcie, w tym pomoc w uzyskaniu dokumentacji dla ubezpieczycieli zniszczonych samochodów i organizację powrotu do kraju. "Apelujemy do podróżujących o śledzenie komunikatów oraz rejestrację w systemie Odyseusz" — dodał Wewiór.
−Czterech polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku pożarów w Chorwacji, z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital — przekazał dziennikarzom rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór. Według lokalnych mediów z dotkniętego przez żywioł rejonu Omiš konieczna była ewakuacja około 2 tys. osób. Obraz zniszczeń jest dramatyczny.
−Według lokalnych mediów z powodu pożaru, który wybuchł w nocy z czwartku na piątek (13/14 sierpnia) w malowniczym Omiš na wybrzeżu Dalmacji, konieczna była ewakuacja około 2 tys. osób. Jak informują służby, płomienie ogarnęły osiedla i drzewa na obszarze ponad 1000 hektarów.
−Poszkodowani mieli trafić do szpitala w Splicie, ale w gotowości pozostają też placówki medyczne w Zagrzebiu.
+Co najmniej jedna osoba zginęła, a 40 trafiło do szpitala w wyniku potężnego pożaru, który w nocy z czwartku na piątek (13/14 sierpnia) wybuchł w pobliżu malowniczego kurortu Omiš na wybrzeżu Dalmacji — informuje agencja AFP. Większość poszkodowanych to Chorwaci, ale rannych zostało również czterech obywateli Węgier i czterech obywateli Polski.
+W związku z pożarem ponad 2 tys. osób zostało ewakuowanych do schronu utworzonego w hali sportowej w Omišu przez Czerwony Krzyż — poinformowała HRT Ana Stejskal, dyrektor organizacji w mieście.
+Jak poinformowały służby, płomienie ogarnęły osiedla i drzewa na obszarze ponad 1000 hektarów. Pożar rozpoczął się w sosnowym lesie i błyskawicznie przeniósł się na pobliskie nieużytki, a następnie na domy w miejscowości Lokva Rogoznica.
+Prawie 300 strażaków, mających do dyspozycji 93 pojazdy, walczyło z płomieniami przez całą noc. W związku z akcją służb zamknięty został odcinek głównej autostrady nadmorskiej w tym rejonie. Na szczęście w piątek rano sytuację udało się opanować i nie było już widać otwartego ognia.
+"Apelujemy do podróżujących o śledzenie komunikatów oraz rejestrację w systemie Odyseusz" — dodał Wewiór.
+Z informacji agencji AFP wynika, że ponad 300 osób, głównie turystów z Polski, Czech i Słowacji, zostało zakwaterowanych w hali sportowej w Splicie, oddalonego od Omiš o 25 km. Dyrektor Czerwonego Krzyża w Splicie Tomislav Gojo przekazał AFP, że niektórzy zgubili dokumenty tożsamości lub opuścili domy, nie zabierając ze sobą leków.
+Chorwacja zmaga się obecnie z falą upałów, które przekraczają 40 st. C. Rekordowe temperatury odnotowano w ostatnich dniach w kilku miastach nad Adriatykiem, w tym w Splicie.
+Według Chorwackiego Związku Straży Pożarnej (HVZ) od początku roku odnotowano ok. 3900 pożarów lasów, które zniszczyły prawie 10 000 hektarów. Stanowi to wzrost o 75 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r.