← Rozmowa z Adamem Razem o historii Izraela
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Grabież Palestyny, grabież wyobraźni. Jak Netanjahu uformował Izrael XXI wieku

1 zmiana po publikacji w ciągu 50 min: 5 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 14.08 o 19:11). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

14.08 19:11 14.08 20:01
treść i dopisania 20:01
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Kacper Max Lubiewski: Twoja przedostatnia książka, Loot: How Israel Stole Palestinian Property [Grabież. Jak Izrael ukradł palestyńskie mienie, wyd. angielskie Verso Books, 2024 – red.], podejmuje temat grabieży palestyńskiej własności przez żołnierzy IDF-u [izraelskich sił zbrojnych – red.] i żydowskich żydowskiej milicji podczas izraelskiej wojny o niepodległość w 1948 roku. Także dzisiaj, przy okazji wojen w Libanie i Gazie, internet zalewają dowody na podobne zachowanie Izraelczyków. Dlaczego grabieże pozostają tak rozpowszechnionym problemem w izraelskim wojsku?

    ±Wracając do politycznego aspektu grabieży: gdy ludzie plądrują, popełniają przestępstwo i zdają sobie z tego sprawę. To znaczy, że zależy im na tym, żeby ich przestępstwo nie zostało odkryte, a oni sami – nie zostali ukarani ani zmuszeni do zadośćuczynienia. Innymi słowy, przyzwolenie na grabieże służy rekrutowaniu zwykłych ludzi do wysiłku skierowanego przeciwko powrotowi uchodźców.

    ±Bingo! Musimy pamiętać, że największe zbrodnie wojenne w historii izraelsko-palestyńskich starć są popełniane przez mniejszość żołnierzy: większość z nich nigdy nie masakrowała cywilów i nie przeprowadzała czystek. Ale plądrowanie prawie zawsze jest masowe. Niektórym czytelnikom może się wydawać, że w Gazie czy Libanie jest tak biednie, że w wioskach nie ma nic oprócz chatek i meczetu. Nic bardziej mylnego: są sklepy z komputerami, jubiler czy hurtownie ubrań; jest więc co rozgrabić, mimo że jest to niezgodne nie tylko z prawem międzynarodowym, ale też z prawem izraelskim! To też mit, że plądruje się tylko rzeczy małe, jak pieniądze czy biżuterię. Jeśli chcesz przesunąć lub ukryć pianino lub czy lodówkę, nie możesz tego zrobić sam: potrzebna ci jest pomoc twoich kolegów w jednostce, z jednostki, a przynajmniej ich ciche przyzwolenie. To kolejny argument za masowością problemu plądrowania, choć, jeśli chodzi o wojnę w Gazie, ukarano tylko jednego żołnierza.

    ±Grabieże dzieją się w biały dzień, ale władze mogą obawiać się backlashu, który mógłby powstać w społeczeństwie. „Jak to? Wysyłamy naszych młodych obywateli na wojnę, żeby narażali własne życie, a teraz mielibyśmy ich wsadzać do więzienia?” – dla wielu to nie do pomyślenia. Swoją drogą, to też sposób, w jaki wielu żołnierzy przyznaje sobie prawo do szabrowania. To nie jest tak, że idą na wojnę po to, żeby kraść kraść, lub że siedzą po nocach, organizując w Excelu swoje zarobione miliony. Myślą raczej: „Jestem w trudnej i niebezpiecznej sytuacji, więc dlaczego miałbym sobie nie «odbić» mojego poświęcenia?” poświęcenia?”.

    ±Czy owe rezygnacja i pesymizm przeniknęły też do życia codziennego, czy może pozostały na płaszczyźnie wyborów i polityki?